Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniaOstatnia
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14

  1. Dołączył
    Jul 2007
    Skąd
    Gliwice
    Postów
    32

    Cytuj | #1

    Witam,

    Właśnie jestem w końcówce, mam nadzieje, walki o swoje prawa konsumenckie z serwisem iSource, iSpot oraz Apple.

    Kupiłem sobie MacBooka (wersja z lata 2007) w salonie iSpot w Gliwicach. Jak wszyscy wiemy, komputery te miały wadę produkcyjną i pękały w nich topcasy. Apple objęło wszystkie wadliwe produkty rozszerzoną gwarancją (na 3 lata).

    Sprzęt jest już leciwy - myślę sobie - sprzedam go za jakieś pieniążki, coś dołożę i kupie sobie jakiegoś nowszego laptopa. Żeby podnieść sobie wartość tego komputera postanowiłem wysłać go (a właściwie oddać do iSpotu, gdzie był kupiony) żeby wymienili mi wadliwego topcasea.

    8 marca przyniosłem laptopa do salonu. Został on tam przyjęty. Spisano protokół przyjęcia, pracownik włączył i obsługiwał chwilę komputer. Wszystko ok, przyjęli komputerek na gwarancje. Będą dzwonić jak tylko naprawią sprzęt. Szybko wszystko i sprawnie poszło. Obsługa miła i sympatyczna. Uprzedzili, że naprawa może trochę potrwać. No cóż, wiem, że serwis iSource do najszybszych nie należy.

    24 marca dzwoni do mnie kierownik salonu - p. Jakub. Mówi mi, że topcase jest wymieniony, wszystko fajnie ale nie działa podświetlenie matrycy. Aha... świetnie, ale jak oddawałem komputer - wszystko grało - pracownik sam obsługiwał komputer. Kierownik przyznał mi rację. Powiedział, że od razu wysyłają komputer z powrotem. No cóż, życie, zdarza się najlepszym. Kierownik był miły, nawet się jakoś bardzo się nie zdenerwowałem. Na dodatek kierownik uwzględnił moją prośbę aby wymienić obudowę komputera w ramach rekompensaty. Ponieważ komputer miał małe pęknięcia na zawiasach (standardowa sprawa dla tych laptopów, również wada produkcyjna moim zdaniem).

    Mija kilka dni.24 kwietnia dzwonie do iSpotu, jak się miewa mój komputer? Niestety, obsługa nic nie wiedziała ale obiecali, że jeszcze dziś zadzwonią/napiszą do serwisu i poinformują mnie jeszcze tego samego dnia jak przebiega naprawa. Pomyślałem sobie, że i tak zadzwonię na własną rękę do serwisu. Po 30-40 minutach ciągłego wydzwaniania odebrano mój telefon. Przedstawiam sprawę i w odpowiedzi słyszę, że serwisant właśnie w tej sprawie pisze e-maila do iSpotu i mam do nich zadzwonić za 15 minut. Tu zapaliło mi się czerwone światełko - co się dzieje - pomimo moich starań i pytań osoba przy telefonie nie chciała mi powiedzieć nic więcej.

    Dzwonię do iSpotu. A tam, kierownik informuje mnie, że niestety ale serwis stwierdził, że to nie jest ich wina a laptop nie ma gwarancji. Za naprawę serwis zarządał 2700 zł. ! Przecież ten laptop jest właśnie mniej więcej tyle wart! Kierownik dość przejęty uspokaja mnie i powiedział, że już pisze pismo do swojej centrali w sprawie wyjaśnienia sytuacji.

    Tego samego dnia udałem się do iSpotu aby kierownik podpisał mi oświadczenie, że przyjmując komputer na serwis, matryca działała sprawnie. Napisał takie oświadczenie bez problemu. Informując jednocześnie, że jak tylko centrala do odpowiedź to da mi znać. Uprzedziłem go, że i tak będę sam do niego dzwonił, nie miał żadnych obiekcji. Mijały kolejne dni. 3 kwietnia zacząłem dzwonić do iSource ponieważ Pan Kuba nie dostawał cały czas żadnych informacji od swoich przełożonych, no trudno. Dodzwonić mi się nie udało aż do dziś. W międzyczasie zadzwoniłem do rzecznika praw konsumenta.On po wysłuchaniu sprawy kazał mi napisać pismo, wzywające serwis do usunięcia usterki bądź wymiany komputera, wraz z żądaniem pisemnej odpowiedzi. Tak też uczyniłem i napisałem takie pismo, załączając protokół przyjęcia w iSpocie oraz oświadczenie kierownika o tym iż laptop był sprawny. Pismo wysłałem dziś (tj. 14 kwietnia). Dalej próbuje dodzwonić się do serwisu ale głucho, czasem tylko słyszę jak ktoś podnosi słuchawkę aby ją po prostu odłożyć.

    Przypomniałem sobie, że jest jeszcze infolinia apple w Polsce. Niezależna od iSPotów i iSource. Zadzwoniłęm, przedstawiłem sytuacje. Konsultant poprosił abym chwile poczekał. Po trzech minutach wrócił do telefonu, zapewnił, że Apple przyjrzy się sprawie i oddzwoni jak tylko czegoś się dowie. Znów to samo, każdy się musi dowiedzieć... tragedia...

    Po telefonie do apple, wpadłem na pomysł aby zadzwonić nie do serwisu a do centrali iSource, może tam ktoś odbierze. No i odebrała Pani w sekretariacie. Powiedziałem, że pilnie chce rozmawiać z kierownikiem serwisu w danej sprawie. Próbowała mnie przełączyć trzy razy ale za każdym razem nas rozłączało. Dziwne... Za czwartym razem zostawiłem swój numer, nazwisko i poprosiłem aby kierownik zadzwonił do mnie.

    Po godzinie dostaje telefon od kierownika. Stwierdził, że do serwisu nie da się dodzwonić bo jedna Pani jest na urlopie macierzyńskim a druga Pani ma grypę. Ciekawe wytłumaczenie, ale ja bym sobie nie pozwolił na paraliż komórki w firmie. Proszę Pana trzeba znaleźć zastępstwo.

    Po przedstawieniu sprawy, usłyszałem, że tak, już wie o cho chodzi, właśnie jest po telefonie od apple. Opisał mi jak to wygląda z ich strony tzn. dostali komputer uszkodzony na ramce od matrycy. I, że trwa cytuję "przepychanka między iSourcem a iSpotem bo wie Pan, ktoś zapłacić musi". Świetnie... Odpowiedziałem, że ja od dnia 8 marca tego komputera na oczy nie widziałem. Stwierdził, że w takim razie on dzwoni od iSpotu. Podziękowałem i powiedziałem, że zadzwonię do niego dziś o 17.

    Dzwonie o 17 i okazało się, że wszystko zostanie wymienione, że matryca już zamówiona i, że za trzy dni powinien komputer być naprawiony. Dodał tylko, że to pewnie wina firmy kurierskiej...

    Pytam się, czy nie można było tak od razu? Czy ja jako klient, kupujący bądź co bądź drogi sprzęt muszę sam wydzwaniać za serwisem? Jedyna normalna jednostka w tej historii to obsługa iSpotu, której szczerze współczuje. Ja jestem raczej spokojnym klientem i nie obwiniałem ich ale wiem, że są i tacy co by ich winili.

    Inna sprawa to taka, że klient musi dochodzić swoich praw, które są ukonstytuowane. Ja się nie dałem ale ile klientów sobie odpuszcza? I ostatnie, praktycznie 5 tygodni jak oddałęm komputer do serwisu. Brawo proszę Państwa.

    Wiem jedno. Całkiem wyleczyłem się z maców.
    Ostatnio edytowane przez scooby_3 ; 14.04.2010 o 16:53 Powód: literówka
    "Dewiacje są źródłem wszelkiego postępu" Think Diffrent
    Komputer:  MacBook 2.2GHz | Intel Core2Duo | 2GB DDR2 | Leopard (10.5.2)
    Player: iPod Shuffle Green 1GB



  2. Dołączył
    Nov 2008
    Postów
    181

    Cytuj | #2

    ufff no to ciężka była przeprawa ale dobrze że się udało
    Mac Pro 4,1 quad core 2.66
    EIZO S2433W
    Macbook C2D 2.0
    iPhone 4 Ipad 32 Gb

  3. Avatar seb235
    Dołączył
    Jul 2006
    Postów
    6,392

    Cytuj | #3

    Dla pocieszenie nie tylko ty masz problem z serwisem
    Komputer: Altair 8800
    Telefon: ZTE Blade (Android 2.3.7)
    Odtwarzacz: iPod Touch 8GB (1st gen)
    Tablet: LY706

  4. Avatar MarKoBerlin
    Dołączył
    Dec 2009
    Skąd
    Warszawa/Berlin
    Postów
    190

    Cytuj | #4

    Scooby_3 wielki podziw i szacunek ... za cierpliwosc, bo mi pewnie by nerwy poszly
    Napisz jak sprawa sie zakonczy.

    Pozdrawiam
    Komputer: MacBook Pro 13,3" (MC374LL/A)
    Telefon: HTC HD2, iPhone 4 32GB
    Odtwarzacz: iPod Touch + iPad 3G 64GB


  5. Dołączył
    Jul 2007
    Skąd
    Gliwice
    Postów
    32

    Cytuj | #5

    Aktualizuje sprawę.

    Właśnie zadzwoniła do mnie bardzo miła Pani (nazwiska nie podam, z wiadomych względów) z Apple Polska. Powiedziała mi, że firma apple bierze na siebie wszelkie koszty naprawy. Ponadto po rozmowie o rekompensacie za całą sytuację i czas przez który pozostaje bez komputera, europejska centrala będzie jeszcze ze mną rozmawiać na ten temat. Ponadto Pani ta powiedziała mi, że wszystko było by szybciej gdybym wcześniej dał im znać.

    Sprawa chyba nabrała toku, szkoda, że dopiero po pięciu tygodniach. No i wniosek z tego taki, problem z serwisem => kontaktuj się z infolinią apple polska.

    O sprawie będę Was informował na bieżąco
    "Dewiacje są źródłem wszelkiego postępu" Think Diffrent
    Komputer:  MacBook 2.2GHz | Intel Core2Duo | 2GB DDR2 | Leopard (10.5.2)
    Player: iPod Shuffle Green 1GB

  6. Avatar seb235
    Dołączył
    Jul 2006
    Postów
    6,392

    Cytuj | #6

    Tutaj przyznam racje po kontakcie z apple poland to co wcześniej było oki i nie klasyfikowało się do wymiany teraz jest wymieniane - ja tego nie rozumie ale mam nadzieje że tym razem będe mial komputer dłużej niż tydzień w porywach dwa
    Komputer: Altair 8800
    Telefon: ZTE Blade (Android 2.3.7)
    Odtwarzacz: iPod Touch 8GB (1st gen)
    Tablet: LY706

  7. Avatar sancruz3
    Dołączył
    Sep 2008
    Skąd
    Silesia
    Postów
    971

    Cytuj | #7

    Ty to masz zelazne nerwy

    Ja bym bez komputera nie wytrzymal nawet jednego dnia trzeba pracowac na nim i zarabiac pieniadze dzieki niemu wiec nie wyobrazam sobie jakby mi zabrali narzedzie rpacy w zasadzie rzadalbym odszkodowania jakbym dostal jakies zlecenia a nie moglbym ich wykonac gdyz laptopa bylby przez 5tygodni na servisie.

    Ale coz dobrze ze Ci naprawia to za free a nie zwalaja wine na Ciebie
    Komputer: MBP 17' 2008 | Ha Mac i7
    Telefon: i stało się: SGS 2
    No Risk No Fun


  8. Dołączył
    Jul 2007
    Skąd
    Gliwice
    Postów
    32

    Cytuj | #8

    Mam pisma które jednoznacznie potwierdzają, że ja oddałem laptopa w stanie dobrym, nie licząc topcase. Nie mieli zbyt dużego wyboru.
    "Dewiacje są źródłem wszelkiego postępu" Think Diffrent
    Komputer:  MacBook 2.2GHz | Intel Core2Duo | 2GB DDR2 | Leopard (10.5.2)
    Player: iPod Shuffle Green 1GB

  9. Avatar chris.zurada
    Dołączył
    Sep 2007
    Skąd
    Tychy, Poland
    Postów
    3,981

    Cytuj | #9

    Powiem jedno: @sbooby_3 - ogromny szacun! Malo kto zna swoje prawa i niestety wielu odpuszcza. Ja podobnie mialem ale z gitara hehe w bardzo znanym sklepie gitarowym na cala polske. Trwalo to tez ponad miesiac.

    Przy okazji - jaki jest numer do Apple Polska? Szukalem ale chyba zle szukalem... Wiem ze zaczynal sie na 00801 czy jakos tak.
    Ostatnio edytowane przez chris.zurada ; 14.04.2010 o 23:11
    Komputer: Lenovo Y450
    Telefon: LG E900 MS Windows Phone 7
    WWW: http://youtube.com/profile?user=jchris4444

  10. Avatar nixon123
    Dołączył
    Oct 2008
    Skąd
    Gliwice
    Postów
    486

    Rzecznik praw konsumenta - to sporo załatwia spraw.
    Wykorzystywanie nie wiedzy konsumenta jest u nas nagminne, ja gdy widzę, że ktoś się burzy o nie uznanie jakiejś reklamacji tylko proszę o numer na który ma się rzecznik bądź prawnik konsultować, przeważnie jeden telefon załatwia sprawę
    Komputer:  MacBook biały porysowany i poobklejany
    Telefon: BlackBerry
    Odtwarzacz: iPod Touch
    Wszystkich rozczarowanych serdecznie zapraszam:

    pseudofachowcy.com
    pseudofachowcy.com

Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniaOstatnia