Do wyboru naprawa albo wymiana
Co może zrobić klient, który stwierdzi, że zakupiony przez niego towar jest niezgodny z umową? Ma do wyboru dwa roszczenia – doprowadzenie do stanu zgodnego z prawem przez naprawę albo przez wymianę na nowy produkt
Zarówno naprawa, jak i wymiana muszą być nieodpłatne.Wybór jednej z dwóch opcji (wymiana czy naprawa) należy do klienta, a nie do sprzedawcy. Dlatego tak ważne jest zgłoszenie reklamacji na piśmie, bo wtedy – w razie sporu – istnieje dowód, jakie roszczenie zgłosił nabywca produktu. Wybór klienta wiąże sprzedawcę. Nie może on np. naprawić towaru zamiast dokonać żądanej przez klienta wymiany. Zmiana sposobu rozpatrzenia reklamacji (np. naprawa zamiast wymiany) jest możliwa, ale tylko za zgodą kupującego. Decyzja należy do klienta – może się zgodzić, aby sprzedawca, zamiast wymieniać towar, naprawił go, ale nie musi na to przystawać, jeśli wolałby wymianę.
Klienci rzadko mają świadomość, że przepisy dają im w tej mierze silną pozycję.
Na dojście do porozumienia w tych sprawach klient i sprzedawca mają maksymalnie 14 dni, bo inaczej zacznie działać domniemanie, że sklep reklamację uwzględnia (gdy sprzedawca nic nie zrobi), albo pojawi się nawet możliwość odstąpienia klienta od umowy (gdy np. sklep nie zgodzi się wymienić towaru, bo najchętniej by go naprawił). Jeżeli sklep sam – bez porozumienia z klientem – zmieni sposób usunięcia wady, to przepisy stają po stronie konsumenta. Uznaje się bowiem, że sprzedawca nie odrzucił roszczeń kupującego i tym samym je uznał.
[...]
Jednym z poważnych błędów popełnianych przez klientów, którzy chcą złożyć reklamację, jest brak określenia, czego domagają się od sprzedawcy – wymiany czy naprawy. Gdy tylko poinformujemy sprzedawcę o usterkach i pozostawimy mu wybór sposobu załatwienia sprawy, to może to zostać potraktowane jako zawiadomienie o istnieniu wady, a nie żądanie jej usunięcia. Najlepiej więc złożyć pisemną reklamację, dokładnie w niej sprecyzować, czego się od sprzedawcy domagamy, oraz poprosić o potwierdzenie przyjęcia pisma reklamacyjnego. Pisemna reklamacja przyda się też do udowodnienia, że nie chodziło nam o realizację uprawnień z tytułu gwarancji jakości – sprzedawcy nie uda się wtedy
wmówić nam (i ewentualnie sądowi), że mieliśmy na myśli roszczenia gwarancyjne, a nie ustawowe uprawnienia z tytułu niezgodności towaru z umową.
[...]
Ważny półroczny termin
Konsument jest w o tyle lepszej sytuacji, że przepisy przyjmują domniemanie, że niezgodność towaru z umową istniała już w chwili zakupu, gdy wykryto ją w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od dnia dokonania zakupu. To sprzedawca musi wtedy wykazywać, że było inaczej. Sytuacja zmienia się radykalnie, gdy minie pół roku od dnia dokonania zakupu. Wtedy to konsument musi – zgłaszając niezgodność towaru z umową – wykazać, że wada istniała już w dniu zakupu towaru. Nie łudźmy się, że sprzedawca nie wykorzysta takiej szansy i uzna, że mieliśmy rację, zgłaszając reklamację, choć nie przedstawiliśmy żadnego dowodu, że niezgodność towaru z umową istniała już w chwili zakupu.