Mam Macbooka Pro A1226 w którym po kolei padł: dysk (jeszcze na grawancji), bateria po 100 cyklach (zaraz po upływie gwarancji), napęd DVD, w końcu płyta głowna, nie wspominając o zasilaczu.
Komputer kwalifikuje się do programu wymiany pogwarancyjnej płyty głównej i grafiki, niestety żeby go zakwalifikowali do niego, komputer musi się*zepsuć w konkretny sposób. Znany temat brak obrazu na matrycy. Wtedy wyskakuje na programie diagnostycznym kod błedu i komputer jest naprawiany. U mnie slag trafił podstawkę chipsetu procesora wiec... żaden kod im tam nie wyskoczy... Naprawiłem komputer na własną rękę w EVR, niestety ta sama usterka pojawiła się znowu już trzy razy.
Pytanie brzmi: czy jest sposób żeby popsuć go kanonicznie, tak żeby można go oddać*do Appla na bezpłatny program wymiany płyt?




LinkBack URL
About LinkBacks





