Witam

Jakiś czas temu w MBP pał mi zasilacz i bateria, kabel od zasilacza ułamal sie przy magnesie, a bateria padła sama z siebie, zakupiłem nowy zasilacz i baterie, wszystko bylo ok, tz. mbp dzialal na bateri ok 3 godzin......... kilka dni temu padł nagle bez komunikatu...... po podlaczeniu doladowarki jest ok, sprawdzałem baterie i jest 9 cykli ,naladowana, pojemnosc ok 5100...... ale laptop pada po 10 minutach, mimo ze pozostaje 97% naładowania, wskaznikna na baterii pokazuje naladowanie 100%

probowalem wszelkich restartow......
system leop 10.5.7

czy mogł mi paść jakiś uklad w laptopie ?