Witam!
Lekko ponad pół roku temu zakupiłem Macbooka Air 1.6 GHz/80 GB, sprzęt ściągnięty zza granicy. Jakiś czas temu z wnętrza komputera zaczęły wydobywać się dziwne dźwięki, pyrczene, buczenie... nie wiem jak to nazwać. Początkowo myślałem, że to dysk i wróżąc mu rychłą śmierć wraz z cennymi danymi postanowiłem zbadać sprawę... i stanęło na wentylatorku. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Obciążając procesor (w terminalu "yes > /dev/null & yes > /dev/null"), wraz ze wzrostem prędkości wentylatora częstotliwość "pyrczenia" zdaje się zwiększać aż w końcu zaczyna przypominać normalny dźwięk sprawnego, mocno rozkręconego wiatraczka.
Dotychczas nie serwisowałem żadnego produktu Apple więc nie wiem co zrobić w tym temacie. Mieszkam w Krakowie, więc najlepiej byłoby mi zanieść komputer do iSpotu. Pytanie czy przyjmą (wszakże nie kupiony u nich; więc sam nie wiem dlaczego mieliby to zrobić) i czy naprawa gwarancyjna obejmie "głośną pracę wentylatora". Sensownym wydaje mi się argumentowanie, że ostatecznie ducha wyzionie narażając podzespoły na spalenie... Inna sprawa, że ten moment może nastąpić już po okresie gwarancyjnym. A praca przy dźwięku startującego odrzutowca to koszmar (jednym z powodów zakupienia pierwszego maka była niemal bezgłośna kultura pracy).
A jeżeli nie przyjmą, wszakże nie u nich kupione to co? Reklamować u forumowicza od którego zostało to zakupione? Pisać i odsyłać sprzęt gdzieś do Warszawy?
Właśnie, odsyłać. Pozbyć się komputera na miesiąc lub więcej to jak pozbyć się prawej ręki (lub lewej w wypadku osób leworęcznych). Czytałem na forum, że można ubiegać się o przysłanie nowego komputera, gdyż jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania :] . Czytałem również (na przykładzie Cortlandu), że owa prośba może nieco rozjuszyć serwis i skłonić go do twardszego wzbraniania się przed przyjęciem sprzętu.
Co zrobić? Jak najlepiej załatwić ten problem (bo załatwić trzeba, wentylatorek padający po pół roku to skandal; zwłaszcza, że chociaż to MBA [więc powinien być przystosowany do warunków przeprawowych], to stoi głównie na biurku, w plecaku był może trzy razy [a przypadłość nie pojawiła się po żadnym z nich])?
Pozdrawiam




LinkBack URL
About LinkBacks
