Wczoraj po pracy przeglądałem sobie w moim MacBook'u pocztę. Odłożyłem go nieco nieopatrznie na krzesło, z którego się tragicznie zsunął. Byłem zmęczony, ale pluję sobie teraz w brodę, że staranniej go nie usadowiłem.
Śladów na zewnątrz praktycznie nie ma, jedynie obtarcie. Niestety jednak odłożyłem go nie wyłączonego. Zawiesił się. Wyłączyłem i włączam ponownie. Dźwięk działa, ekran działa, pojawia się jabłko i kręci kółeczko wczytujące system... i na tym koniec![]()
Mniemam, że padł dysk twardy. Dla mnie to tragedia, ponieważ akurat dzisiaj miałem robić backup danych. Doradźcie co robić? Szef mnie zabije jeśli nie dostarczę mu do wtorku dokumentów, które mam na tym MacBook'u ;(
Iść z tym prosto do serwisu czy próbować z naprawą poprzez płytę DVD OS X?




LinkBack URL
About LinkBacks

