Hej,
Przejrzalem historię postów na forum dotyczącą klawiatur w MB.
U mnie zaobserwowałem taki fenomen, iż po czyszczeniu klawiatury ściereczkami antystatycznymi (nie wkładałem w to więcej siły niż w pisanie na klawiszach, bateria wyjęta i magsafe odłączony) oraz po uruchomieniu wyglądało na to, że klawisz "command" sie zaciął i był cały czas włączony.
Uruchomiłem maka ponownie i tym razem podczas próby wpisania hasła przy logowaniu klawiatura oszalała. Z tego co mogę zaobserować, to funkcję "POWER" przejął klawisz "wysuń", enter generuje jakieś ciągi znaków, backspace działa normalnie, a górny kwadrant klawiatury wogóle nie działa - z tym, że przyciski funkcyjne F1-12 działają nomalnie.
Zdjąłem kilka przycisków z klawiatury, żeby zobaczyć czy ciecz z chusteczek nie dostała się pod klawisze. Z tego co stwierdzam, nie widać pod świało żadnych smug, czy ewentualnego zawilgocenia.
Zamierzam iść z tym do serwisu w poniedziałek, ale może ktoś do tego czasu podzieli się swoją opinią. Póki co nie mam klawiatury USB, więc nie mogę zrobić standartowych kroków z uruchomienie Hardware Test włącznie.




LinkBack URL
About LinkBacks

