Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniaOstatnia
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14
  1. Avatar wolf
    Dołączył
    Nov 2005
    Skąd
    Shannon, Ireland
    Postów
    160

    Cytuj | #1

    Na poczatku zaznacze ze mieszkam w Irlandii, tak ze nie mam pojecia jak bedzie to dzialalo w Polsce...


    Pierwsze podejscie - Sobota, godzina 14

    Dzwonie do Apple, lacze sie z dzialem odpowiedzialnym za Maci, Pan z supportu nie ma zielonego pojecia o sprawie, ale informuje mnie ze powinienem rozmawiac z dzialem Customer Relationship(dzial obslugi klienta?), ktory dzis nie dziala, czyli dzwonic w poniedzialek...

    Podejscie drugie - Poniedzialek, godzina 13:35, dzwonie na lunch breaku w pracy

    Lacze sie z dzialem odpowiedzialnym za Maci, Pani nie ma zielonego pojecia o co biega, wziela nazwisko, numer seryjny i prosila zebym poczekal, wisze na telefonie 14 minut, po tym czasie rozlaczam sie, ide cos zjesc bo zaraz skonczy sie przerwa...


    Podejscie trzecie - Sroda, godzina 16:30, dzwonie zaraz po powrocie z pracy do domu, jednoczesnie bedac przygotowany na dluzsze wiszenie na telefonie...

    Lacze sie z dzialem odpowiedzialnym za Maci, Pani z supportu bierze numer seryjny, nazwisko i laczy mnie dalej, rozmawiam z druga osoba, tym razem jakis engineer, ktory costam slyszal o problemie, ale polaczyl mnie z nastepnym fachowcem, ten znal sprawe, zapytal w jakim sklepie laptop byl naprawiany, czy probowalem przed naprawa resetowac PRAM itp, poprosil o podanie mu kwoty jaka zaplacilem za naprawe i adres sklepu, by potwierdzic ze maja tam personel wyszkolony do napraw...
    Zapomnialem nadmienic ze miedzy kazdym przelaczeniem sie miedzy dzialami czeka sie kilka minut
    Ok, Pan engineer podziekowal za rozmowe i powiedzial ze laczy mnie z obsluga klienta, a tam juz beda mieli wszystkie dane i dalej dowiem sie co i jak...
    Po jakims czasie odezwala sie Pani z customer relationship, poprosila o numer telefonu, adres email, po czym szybko powiedziala dziekuje i rozlaczyla sie...
    Wszystko to trwalo 44 minuty, a na koncu babeczka mi dziekuje, a ja zostaje bez infrmacji co dalej...

    Podejscie czwarte - Sroda 18:30, nie dawalo mi spokoju ze dalej nic nie wiem...

    Lacze sie z dzialem odpowiedzialnym za Maci, wyjasniem sprawe, a tam babeczka mowi mi ze to nie ich sprawa bo to sklep, ktory mi naprawial laptopa ma moje pieniadze i mam gadac z nimi
    Zapytalem na wszelki wypadek czy to nie zart, dowiedzialem sie ze nie i tak skonczyla sie rozmowa...

    Podejscie piate - Sroda, godzina 19, nie dawalo mi spokoju ze dalej nic nie wiem, a tu jeszcze niby mam sie ze sklepam wyklucac o pieniadze......

    Lacze sie z dzialem odpowiedzialnym za Maci, tam zaczalem od wyzalenia sie Panu z supportu ile musze wisiec na telefonie, jak to na razie wyglada i ze jakas babeczka powiedziala mi ze to nie ich sprawa, Pan powiedzial ze moge byc spokojny, ze z nim wszystko zalatwie itd.
    Poprosil o nr seryjny, nazwisko, nr telefonu, adres sklepu gdzie naprawiali mi laptopa i poprosil o 2 minuty cierpliwosci...
    Po okolo 2 minutach powiedzial zebym sie nie martwil bo nie beda nie juz przelaczac w nieskonczonosc i musze gadac z jeszcze tylko jedna osoba z customer relationship, ktora ma juz wszystkie niezbedne informacje o sprawie i dogadam wszystko do konca.
    Polaczyl mnie z Pania, ktora poprosila o potwierdzenie nr telefonu, adresu email i powiedziala ze skontaktuja sie ze mna w ciagu 24 godzin w celu dalszych krokow...


    Teraz czekam az ktos zadzwoni/wysle email i zobaczymy co sie bedzie dzialo...
    Jak sie okazuje zalatwianie wszystkiego z oficialnym apple w niby bardziej cywilizowanym kraju takze nie jest latwe, mam tylko nadzieje ze odzyskam 900 euro, ktore musialem wydac na nowa plyte glowna...
    Ostatnio edytowane przez wolf ; 15.10.2008 o 21:27
    Komputer: iMac 27" i7 12GB
    Telefon: iPhone 4 White 32GB
    Odtwarzacz: iPod Nano 6G
    Tablet: iPad 2 32GB White


  2. Avatar Cottage
    Dołączył
    Dec 2007
    Skąd
    Bielsko-Biała
    Postów
    712

    Cytuj | #2

    Masakra
    Komputer: Asus G73JH
    Telefon: Nokia E7
    Odtwarzacz: iPod Nano 3G

  3. Avatar wolf
    Dołączył
    Nov 2005
    Skąd
    Shannon, Ireland
    Postów
    160

    Cytuj | #3

    Update:
    Mieli odezwac sie do mnie w przeciagu 24h od zgloszenia, nie odezwali sie...
    Jutro bede dzwonil dalej...
    Komputer: iMac 27" i7 12GB
    Telefon: iPhone 4 White 32GB
    Odtwarzacz: iPod Nano 6G
    Tablet: iPad 2 32GB White

  4. Avatar nomade
    Dołączył
    Sep 2008
    Postów
    92

    Cytuj | #4

    ..no ładnie sobie te serwisy poczynają`!!! ..przzegięcie
    Komputer: MacPro _One Quad ; )

  5. Avatar kkowalski
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    364

    Cytuj | #5

    Heh... Boję się pomyśleć co by się działo u nas. Informuj na bieżąco jak Ci idzie. To może być ciekawe...
    Komputer: iMac 20" C2D 2.16, 1GB RAM, 250GB

  6. Avatar wolf
    Dołączył
    Nov 2005
    Skąd
    Shannon, Ireland
    Postów
    160

    Cytuj | #6

    Dzis kontak z Apple zadzialal wyjatkowo sprawnie, mieli juz moja sprawe w bazie danych, po 10 min oczekiwania w koncu porozmawialem z babeczka, ktora poprosila mnie o podeslanie do niej przeskanowanej faktury za naprawe...

    Zaraz ja wysle i zobaczymy co sie bedzie dzialo ;P
    Komputer: iMac 27" i7 12GB
    Telefon: iPhone 4 White 32GB
    Odtwarzacz: iPod Nano 6G
    Tablet: iPad 2 32GB White

  7. Avatar ksx4system
    Dołączył
    Nov 2007
    Skąd
    Trójmiasto [tymczasowo]
    Postów
    589

    Cytuj | #7

    padaka... serwisy na psy idą :/

    szczęścia życze w załatwianiu.
    Komputer: G4 400Mhz / 2Gb ram / 200Gb (40Gb + 2x80Gb) hdd / DVDRW / Samsung 206BW 20" / 10.4.11
    Telefon: Samsung SGH-E380
    Odtwarzacz: iPod Nano 2Gen silver 4Gb
    ksx4system.net | abstrakcja.waw.pl - mój podcast | 500 POSTÓW! :) [06/01/2009 22:00] | INTEL = SKRAJNY SYF! PPC OR DIE! | Tiger rulez...
    d(^_^)b iPod: AKG K414P / Denon AH-C252.
    d(^_^)b Mac: Creative Fatal1ty / Philips SHP-2000.

  8. Avatar wolf
    Dołączył
    Nov 2005
    Skąd
    Shannon, Ireland
    Postów
    160

    Cytuj | #8

    Update:
    Dzis kolo 16 zadzwonila do mnie babeczka z customer relationship, informujac mnie ze jakis tam ichniejszy menager zatwierdzil refundacje i oddadza mi pieniadze.
    W ciagu najblizszych 2 tygodni maja sie ze mna skontaktowac w tej sprawie...
    Wszystko niby ok, wiem juz ze dostane 900 euro, ale dlaczego musze czekac dwa tygodnie?
    Moze w dziale customer relationship beda robic dla mnie sciepe, a do wyplaty jeszcze jakis czas...
    Komputer: iMac 27" i7 12GB
    Telefon: iPhone 4 White 32GB
    Odtwarzacz: iPod Nano 6G
    Tablet: iPad 2 32GB White

  9. Avatar hubiii
    Dołączył
    May 2005
    Skąd
    wroclaw
    Postów
    1,224

    Cytuj | #9

    hehe j mialem jazdy przy wymianie baterii, w nowym mbp, z 5 dni po ktorych mialem dostac nowa baterie zrobilo sie 3 tygodnie, dzwonilem co 2 dni i bylem bardzo mily, po 3 tyg postanowilem ze bede dosc hamski i uzywalem duzo razy FUCK ... nagle okazalo sie ze bateria lezy i czeka na mnie prawie 2 tyg.... hamstwo
    oczywiscie wizyty u reselera gdzie oddalem baterie nic nie dawaly .. troche szkoda ze nie oddalem bateri w oryginalnym apple store ( regent street) bo moze mialbym mniej siwych wlosow...
    Komputer: MP.5.1, MP 2x2.8, 12GB Black magic, MBP 15, FC6, CS4
    Odtwarzacz: iPod Shuffle 2G

  10. Avatar wolf
    Dołączył
    Nov 2005
    Skąd
    Shannon, Ireland
    Postów
    160

    Kolejny postep(chyba)...
    Dzis zadzwonila babeczka i poprosila o potwierdzenie adresu zamieszkania oraz email.
    Cholera wie po co, dawalem im te dane juz kilka razy wczesniej...
    Komputer: iMac 27" i7 12GB
    Telefon: iPhone 4 White 32GB
    Odtwarzacz: iPod Nano 6G
    Tablet: iPad 2 32GB White

Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniaOstatnia