Mianowicie kiedy kończę pracę zamykam MBP i o nim zapominam. Za jakiś czas otwieram go jednak ponownie, pełen pozytywnej energii, iiiii... ekran jest czarny. Obraz JEST jednak wyświetlany. Po chwili stwierdzam, że sam wyświetlacz nie jest zupełnie czarny - w mocnym świetle widać zarysy okienek, mogę normalnie zapisać dokument nad którym pracowałem, karty FF i zresetować komputer (co nota bene zrobiłem). Jedyne co nie działa, to podświetlenie.
I tu moje pytanie: czy to jest właśnie ten osławiony objaw wadliwych kart GF? Czytałem, że wtedy nic się nie wyświetla - u mnie natomiast się wyświetla, ale nie podświetla![]()
pzdr, pdd




LinkBack URL
About LinkBacks

