Tak się nieszczęśliwie stało, że otwarty i podpięty do ładowania MacBook Pro zsunął się z łóżka. Nie bezpośrednio na podłogę, ale jeszcze o coś po drodze zahaczając. Ale mniejsza o to jak. Sęk w tym, że z samą podłogą zyskał kontakt najpierw poprzez wtyk MagSafe, który to odłączając się wbił się w plastikową ramkę biegnącą dookoła obudowy, i to tak porządnie, że odgiął się również kawałek aluminium przy gnieździe ładowarki. Wygląda to tak, jak na zdjęciu poniżej (jakość fotki taka jaka jest, bo nie mam w pracy nic lepszego poza iPhone). I teraz rodzi się me pytanie - czy można to jakoś naprostować? Dociśnięcie ręką nic nie daje, więc zapewne pozostaje zdjęcie całego topcase i dopiero wtedy prostowanie? Czy ewentualnie serwis jest w stanie zrobić coś takiego (sprzęt wciąż jest na gwarancji)? Niby niewielka rzecz, ale boli mnie to bardziej niż rysy na obudowie...
Dodam tylko, że wysokość z jakiej się zsunął (żeby było jasne - nie spadł) to jakieś 0,5 m może. Na tyle niewielka, że laptop po zsunięciu się wciąż działał, nie wyłączając się nawet na moment (i mam też nadzieję, że SMS zadziałał, choć nie mam jak tego sprawdzić zapewne).
![]()




LinkBack URL
About LinkBacks



