Witajcie serdecznie, zastanawiam się czy ktoś przerabiał to co ja przerabiam teraz.
Dostałem w spadku Ibooka G4 12 cali który zachowuje się tak:
Włączam - ładuje się normalnie os, pokazuje się pulpit i od razu wyświetla się okienko z informacją że nie ma sieci wifi i nagle wszystko przyciemnia się tak ze widze jakieś rysy pulpitu ale na czarnym tle po 2 sekundach komputer przechodzi w stan uśpienia, można go wybudzic ale znowu przechodzi w stan uśpienia.
Tak robi za kazdym razem - ten sam scenariusz, myslałem że winowajcą jest matryca, inwerter czy logic board no ale jakoś się normalnie ładuje na jasnym ekranie, a jak wymontowałem dysk to pojawia się pulpit z folderem na środku, przy starcie z altem uruchamia się panel z dwoma ikonkami więc matryca działa normalnie.
Zastanawiam się czy to dysk bo jak go wymontowałem i wsadziłem do kieszeni zewnętrznej na laptopie z win xp niby działał ale komputer go w ogóle nie widzi - nie ładuje nawet żeby go sformatować - a dysk kręci się normalnie (kieszeń jest dobra sprawdzałem na innym dysku) dysk to Toshiba 40GB no ale może go nie widzi bo to dysk sformatowany na apple? Więc jak to jest dysk? warto kupić nowy?
Dodam że pierwsze rozbieranie ibooka trwało 5 godzin (żeby nie uszkodzić) teraz się wprawiłem i zajmuje mi to 10 minut tak żeby dostać się do wszystkiego )
Macie jakieś podpowiedzi? nie dysponuję niestety nowym dyskiem ani płytami instalacyjnymi więc nie wiem czy jak to wszystko zakupie nie okaże się że to coś innego




LinkBack URL
About LinkBacks


