Witam serdecznie
Kupiłem używanego PowerBooka G4 12". Procesor 1.33, 1.25 GB RAMu, dysk 60 GB, combo, dobra cena (1500 zł do tego myszka i torba), bateria 84% - jednym słowem wszystko świetnie bo stan wizualny naprawde dobry.
Problem się zrobił po 1 cyklu ładowania baterii. Zasilacz ładował normalnie (oryginalny), po naładowaniu odłączyłem go i używałem aż zostało jakieś 17% baterii i wtedy go wyłączyłem i chciałem podłączyć do zasilacza i tu niespodzianka - zasilacz nie ładuje, tylko przy wkładaniu wtyczki do gniazdka dioda mignie na chwile. Dodatkowo komputer nie chce się ponownie uruchomić.
Musze przyznać że kombinowałem trochę i udało mi się go wkońcu uruchomić ale pokazało się ostrzeżenie o niskim stanie baterii (było 0% przy ikonce baterii) i wyłączyłem go bojąc się że coś zepsuje.
No i co teraz, jak myślicie to padł zasilacz czy bateria? Może jest ktoś życzliwy z który mógłby mi użyczyć zasilacza do powerbooka aby sprawdzić czy to on padł - nikogo takiego w Lublinie nie znam. Chciałbym się upewnić zanim zamówie nowy zasilacz.
CZytałem tu na forum że w powerbookach 12" jest zasilacz 45W ale można też używać 65W i podobno nic sie nie stanie ale czy nie grzeje się zbytnio wtedy?
Zatem proszę o word of advice, przy czym zapewniam że wszystko o powerbookach na tym forum już przeczytałem
pozdrawiam




LinkBack URL
About LinkBacks






