Witam, posiadam MBP model zeszłoroczny gwarancja kończy się dokładnie za 2 tygodnie. Oczywiście kupiony nie w polsce - w USA. Jakieś pol roku temu wymieniłem mu ram z 2 na 4GB.
Od kilku dni intensywnie korzystalem ze skype - procek pracowałem na dużych 'obrotach' (nie wiem czy to normalne). Wczoraj zaś zauważyłem straszną rzecz .. nagle przestała mi działać klawiatura. Pomógł restart ... jednak nie na długo znów po pewnym czasie się "odłączyła" tym razem wraz z touchem. Jeden restart nie pomógł drugi już tak :/ Przy kolejnym razie jak tak się stało podpiąłem zewnętrzą mysz - ta działała. Używałem lapa na kolanie. Ale jak się tak zaczęło działć przesiadłem się do biurka i niby było w porządku przez większy czas używania.
Jednak wieczorem w łóżku znów się odłoczyło. Tylko tym razem zauważyłem, że iStat pokazuje mi obroty wiatraków na ponad 4500rpm a temperatura procka 72stopnie.
CZY TO NORMALNE ?? Doszedłem do wniosku, że może nie miał odpowiedniego chłodzenia - przegrzewał się i odcinał klawiaturę i toucha (choć to dziwne).
Jak myślicie w czym może być problem ? Czy to kwestia chłodzenia czy to jednak wina np płyty i warto oddać do serwisu? Jak wygląda kwestia oddawania sprowadzonego z USA laptopa w polskim serwisie? Czy robią problemy czy przyjmą bez kłopotów?




LinkBack URL
About LinkBacks
