Drodzy Forumowicze,
w pracy korzystam z iMaca 20" na Intelu (Core2Duo). Wydaje się, że komputer ucierpiał podczas pamiętnych burz i zawieruch pogodowych 15 sierpnia. Byłem wtedy na urlopie i po dzisiejszym powrocie do pracy dowiedziałem się, że połowa komputerów w firmie padła z powodu uderzenia pioruna w nasz biurowiec. Byłem ciekawy czy iMac przetrwał. No i nie przetrwał.
Komputer się włącza - słychać makowe TAM i jak przykładam ucho do obudowy, to słyszę, że dysk coś czyta. Jednak ekran jest czarny jak smoła. Nic nie widać. Podświetlanie też nie działa. Posiadam przejściówkę miniDVI -> DVI i podłączyłem zewnętrzny panel LCD ale na nim też nic nie widać.
No i mam problem. Nie mam problemu z odzyskaniem danych - przed urlopem zrobiłem backup. Jednak przed oddaniem komputera do serwisu chciałbym zniszczyć dane na dysku - są tam informacje firmowe natury poufnej. Dowiedziałem się, że nie można wyciągnąć dysku twardego z iMaca bez utraty gwarancji. Jak zatem zniszczyć te dane skoro na ekranie nic nie widać? Macie jakieś pomysły?
Z góry dzięki za wszelkie sugestie i pozdrawiam,
Stopczyk




LinkBack URL
About LinkBacks