Witam.
Zauważyłem takie "głupstwo" - przy odtwarzaniu wizualizacji iTunes, która ma czarne tło dzieje się coś dziwnego. Pojawiają się mikroskopijne, rzadko rozsiane i pojawiające się na ułamek sekundy drobne grupki białych pikseli. W sumie śniegiem trudno to nazwać, te piksele pojawiają się na tak krótko, że specjalnie nie przeszkadzają, ale... Podobne rzeczy wyskoczyły jak testowałem jakąś animowaną tapetę. W sumie jakbym się dobrze nie przyjrzał, miałbym szansę nie zauważyć, ale zauważyłem i coś mi się niewesoło zrobiło.
Mac jak w opisie, grafika radeon 9600 128MB, RAM 1GB, jestem pierwszym właścicielem kompa i poza tym drobiazgiem nie mam z nim kompletnie żadnych problemów. Trza zaznaczyć, że w trakcie tych sensacji w tle nie hulało 20 wszystkożernych aplikacji, więc o przeciążeniu sprzętu raczej nie może być mowy. A, komputer często chodzi po kilkanaście godzin, więc jest miło ciepły.

Jeżeli ktoś z Was ma podobne doświadczenia albo wiedzę na taki temat - uprzejmie proszę mnie uspokoić i pozdrawiam.