Wymieniłem dysk w iMaku (C2D 2,16) na Samsung HD753LJ (750 GB, SATA). Zainstalowałem na nim (od nowa oczywiście) Leoparda. I chodził dziwnie. Normalnie działa, ale co parę minut, jakby dysk się*wyłączał (na kilkadziesiąt sekund zwykle). Patrzyłem na temperatury i widzę, że to nie ma z nimi żadnego związku (potrafił poniżej 40 stopni się wyłączać, a przy 45 pracować). Po instalacji 10.5.3 tak samo.
Pytanie - czy to wina dysku, czy system może go nie przyjmować?
Jeśli to pierwsze, to jak mam udowodnić sprzedawcy, że dysk jest wadliwy? Jeśli to drugie, to co mogę zrobić?
Załączam zrzut ekranu z monitora aktywności dysku. Przy minimach "dane przeczytane" i "dane odczytane" wynosiły po O KB, a system nie odpowiadał. Po kilkunastu - kilkudziesięciu sekundach wszystko wracało do normy.
Wiem, że wykres aktywności dysku niczego nie dowodzi (zawieszony system wcale nie musi korzystać ze zdrowego dysku). Ale 2 razy instalowałem na nim Leoparda od nowa, za każdym razem (zarówno bez aktualizacji systemu, jak i z nimi) problem się*powtarzał.
Zaznaczam, że opcję "wyłączanie dysku podczas nieaktywności" mam wyłączoną.




LinkBack URL
About LinkBacks
