Mam jednego z pierwszych iMaców, z przezroczystą obudową. Nie wiem czy jest to wersja z 98, czy 99 roku, aczkolwiek do tej pory działał bez zastrzeżeń. Postanowilem go przenieść w inne miejsce(wiązało się to z przejechaniem samochodem kilku kilometrów), podłączam do prądu, wciskam power i... nic. Zero oznak. Trochę świszczy przy podłączeniu do prądu, przy wciśnięciu Power, zaczynał świszczeć trochę inaczej. Jednak nie chciał się uruchomić. Czy mój iMac już wyzionął ducha i nie ma sensu go jakoś ratować? Proszę o pomoc.
Pozdrawiam!




LinkBack URL
About LinkBacks
