Witam
Kupiłem dziś dysk WD My Studio 500 GB z interfejsem FW 800.
Niestety po podłączeniu dysku przez FW 800 absolutnie nic się nie dzieje, system nie widzi go ani na biurku ani w System Profilerze, nie pomagają kilkukrotne próby podłączania, restartowanie systemu etc.
Po podłączeniu dysku do portu FW 400 wszstko jest w najlepszym porządku.
Pytanie: kopnięty port FW 800 w iMacu? FW 400 działa pod obydwoma portami w dysku, więc wykluczam awarię portu w dysku.
Jeśli jest to awaria portu FW 800 w iMacu, to po uszkodzonym dysku, problemami z pamięcią RAM i zaparowanym szkle jest to moja kolejna niemiła przygoda z tym komputerem, który mam zaledwie 2 miesiące. Nie jestem na razie w stanie oddać komputera do serwisu i czekać na niego 2-3 tygodnie. Kupując iMaca liczyłem właśnie na pracę z komputerem wysokiej marki i jakości, który jest mi niezbędny. Moje maile do SADu i iSource pozostają bez kompletnej odpowiedzi (są tu na forum jacyś pracownicy tej firmy?).
Tak swoją drogą jest jakaś duża odczuwalna rożnica w wydajności w dysku FW 400 a FW 800 jeśli nie korzystam z macierzy RAID?




LinkBack URL
About LinkBacks

