Witam
Historia nieciekawa. Wczoraj wieczorem pismo stał na stole podłączony do ładowarki, gdy wróciłem z pracy kabel był wyrwany z wtyczki. Prawdopodobnie to sprawka psa. Mam zasilacz "Yo-Yo" z nieoryginalną wtyczką, obudowa wtyczki rozleciała się, a w gnieździe zasilania została jej metalowa część. No cóż, pobiegłem szybko do sklepu - oczywiście takich wtyczek nigdzie nie mieli. Pozostało tylko kupić obudowę od "cinch-a" i zreperować wtyk samemu. Wtyk jaki miałem poprzednio miał wewnątrz 2 przewody - czarny i czerwony, czarny podłączony do środkowego bolca a czerwony do pierścienia. Po rozcięciu kabla od zasilacza okazało się że składa się on z rdzenia i oplotu, oba w tym samym metalicznym kolorze. Wtyku nie miałem jak rozebrać dalej bo został jednolity kawałek plastyku, gdzie z 1 strony wchodził kabel od Yo-Yo (ten z oplotem) a z drugiej wychodziły dwa wspomniane wyżej przewody - czarny i czerwony. Kierując się zasadami logiki, uznałem że oplot powinien być podłączony do pierścienia a rdzeń do bolca, tak jak w przewodach antenowych. zlutowałem wtyk, oprawiłem, podłączam do komputera i... Dym i zapach spaleniznyOdłączyłem szybko. Dym unosił się dalej z okolic gniazda zasilania i otworu zabezpieczającego przed kradzieżą. Laptop był cały czas w trybie uśpienia, nie wyłączył się sam, więc płyta główna chyba jest sprawna. Nie mam jak tego sprawdzić bo padła mi bateria. ale po felernym podłączeniu lampka na obudowie pulsowała nadal. Co teraz? Podejrzewam że uszkodzeniu uległ moduł Power/Sound. Na szczęście nie jest zintegrowany z płytą główną. Widziałem takie na ebay-u, czy wymiana jest bardzo trudna? Jak myślicie, czy to wina uszkodzonego gniazda zasilania (mogło ulec uszkodzeniu podczas wyrwania wtyku?) czy też pomyliłem się podczas składania wtyku zasilacza?
Mam nadzieję że da się to naprawić
Pozdrawiam




LinkBack URL
About LinkBacks





