Witam serdecznie!
Interesuje mnie Wasza opinia w tej sprawie: 5 tyg. temu temu kupiłem w katowickim Cortlandzie MBW, nowy model. Cieszyłem się Maczkiem 3 tygodnie, gdy próbując zainstalowac Neostradę dysk mi się zawiesił. Nie działały żadne kombinacje (nawet start z płyty), więc zawiozłem Maca do Cortlandu. Tam po krótkiej diagnozie powiedziano mi, ze
musze go zostawić na serwis, bo oprócz tego, że dysk nie buja to jeszcze dioda kamerki świeci sie przy załaczaniu systemu, a to nie jest normalne.
Zostawiłem sprzęt i następnego dnia dzwonie, żeby się dowiedzieć whatzUp.
Powiedzieli mi, że wysłali go na serwis do SADu (na co wczesniej się zgodziłem) i ze w ciągu tygodnia, 1o dni wszystko się wyjaśni...
Oddałem Maca w zeszły poniedziałek i do tej pory nie wiem co mu jest (prawie dwa
tygodnie). Mam gorący okres: pisze prace magisterską i otwieram działalnośc gospodarczą - komputer jest mi niezbędny i bez niego jestem uziemoiny. Dlatego uruchomiłem gorąca linię (gorącą lecz kulturalną) Ja-Cortland-SAD.. Do tej pory nie dostałem odpowiedzi co się dzieje z moim Makiem (sprawdzanie statusu na stronie sadu nie zadziałało).
Bardzo się cieszyłem na pierwszego Maca, a przedstawiciele Apple funduje mi taka jazde..
Ciesze się, że istnieje to forum i że moge się do Was zwrócić z pytaniem czy mam prawo do jakiejś rekompensaty za moje rozczarownie?? Proszę napiszcie co o tym myślicie.. Będzie mi to bardzo pomocne w argumentacji ze sprzedawcą.
Chciałbym też poruszyć wątek komputera zastępczego. Moim zdaniem każdy serwis powinien dysponować takim sprzętem..
Pozdrawiam




LinkBack URL
About LinkBacks





