Wczoraj wieczorem po otwarciu MBP zobaczyłem coś takiego:
Nie jest to tapeta, tylko cały biały ekran przy pomocy softu pixelcheck - jak widać diodowe podświetlenie zawiodło. Czy komuś z Was przydarzyło się to samo? Przyznam, że przestraszyłem się pożądnie, bo MBP ma dopiero 2 dni. Co dziwne, bo uśpieniu i wybudzeniu (czyli też wyłączeniu i włączeniu panelu) problem zniknął.
Zastanawiam się, czy to może być kwestia tego, że włączyłem go jakieś 5 minut po przyjściu z dworu, gdzie było dość chłodno (choć maczek leżał w specjalnej torbie z izolowaną kieszenią).
Wysyłam też te fotki do serwisu, ciekaw jestem co powiedzą...




LinkBack URL
About LinkBacks


