Uszkodził mi się wiatrak w MBP. Wszystko zaczęło się kiedy grałem w ut2004 bez zasilacza i rozładowała się bateria (ciemny ekran). Po podłączeniu zasilacza wszystko wróciło do normy. Problem pojawił się po wyłączeniu gry. Normalnie wiatraki spokojnie zwalniały i komputer z czasem stawał się praktycznie niesłyszalny, jednak nie tym razem. Prawy wiatrak ciągle lekko hałasuje, jest to szczególnie słyszalne rano kiedy nic oprócz komputera nie działa w pokoju.
Nie jest to szczególnie głośne, ale denerwujące (lekki brum słyszany z odległości ok 2 m ).
Jeżeli zbliżę ucho do obudowy to po lewej stronie słychać lekki szum (tak jak normalnie było przed awarią). Po prawej stronie natomiast słychać buczenie. Dodatkowym objawem jest bardzo delikatne drganie obudowy.
iStat Pro podaje dla obydwu wiatraków ok 2000 RPM
Podejrzewam, że nastąpiło przemieszczenie środka ciężkości prawego wiatraka, dlatego proszę o jakieś rady co z tym zrobić, może miał ktoś coś podobnego.
Komputer był kupiony w USA, i jest jeszcze na gwarancji ale widziałem różne opinie na forum odnośnie respektowania przez SAD gwarancji z USA, wiec nie wiem, czy go naprawią.
Zakładając optymistyczny scenariusz, że SAD mi to naprawi, ile taka naprawa może potrwać ?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.




LinkBack URL
About LinkBacks


