Ponad tydzień temu kupiłem MacBook'a, niestety kasą nie śmierdziałem, a musiałem na gwałt mieć zastępstwo dla mojego (świętej pamięci) iBook'a, kupiłem więc kupiłem starszego wyprzedażowego MacBooka (całkiem "nowy", nie otwierany, jedynie model sprzed wiadomego upgrade'u), zaoszczędzoną kasę wydam na RAM'y, a jeszcze zostanie pare groszy w kieszeni, ale mniejsza o to.
Właśnie zauważyłem, że dotykając lewą część obudowy (epicentrum, pomiędzy kensingtonem, a jedną ze śrubek, jak na zdjęciu), dobiega wyraźne skrzypienie, ponadto ponadto obudowa niewiele (może o dwa mm, odstaje od matowej części od klawiatury w stosunku do prawej strony- nie ma szczeliny, ale jest ona szersza o ok 2 mm).
prawdopodobnie jest to wina tej nieszczęsnej (prawdopodobnie poluzowanej) śrubki, mam więc pytanie:
*Czy majstrowanie przy śrubce, będzie zagrażało mojej gwarancji?
Wiecie, może to trochę lamerskie pytanie, ale to mój pierwszy zupełnie nowy laptop, więc nie wiem).




LinkBack URL
About LinkBacks

