Witam,
jakiś czas temu zakupiłem sobie odtwarzacz Zen Stone niestety od razu po zakupie działy się z nim dziwne rzeczy: znikały pliki, zacinał się , przestawał działać. Na chwile pomagało wgranie na nowo firmware'u. Cierpliwość się skończyła i oddałem do naprawy gwarancyjnej. Wczoraj odebrałem nowiutkiego Zen Stone (tamten był uszkodzony, więc dali nowy). Przychodzę do domu podłaczam do Macbooka wgrywam pliki, odłączam od Macbooka, włączam odtwarzacz , a tu nie gra. Podłączam do Maca, a tam nie ma żadnych plików, a dodatkowo dysk nie nazywa się już ZEN STONE, lecz Untitled. Wgrałem pod Windowsem firmware i wrzuciłem jakieś pliki i póki co jest ok, ale od maca trzymam go daleko.
Jeśli ktoś miał doczynienia z Zen Stone'em to dajcie znać czy jest ok.
Albo mam takiego pecha ,ze odtrzymałem dwa odtwarzacze z tą samą wadą albo coś u mnie nie tak z portem USB ( używam notorycznie i żadne inne urządzenia nie zgłaszają problemów).




LinkBack URL
About LinkBacks
