Nagle, bez dania racji przestał odpalać. Po wduszeniu guziczka podświetli go na żółto potem zrobi ziuuuuuuu i tyle go widzieli.
Dotąd działał bardzo dobrze mimo upływu lat (wersja Lato 2000). Dosłał RAM'u ile się należy większy dysk i hulał sobie jak trza, aż ty nagle zrobił się "unpluged"
Wymiana bateryjki i reset płyty nie dały rezultatu.

1) Czy można coś grzebnąć we własnym zakresie?
2) Jeśli nie to gdzie (byle nie do SAD'u) iść po życzliwy Serwis?

Pozdrawiam
Subcek

PS. Zależy mi na rewitalizacji w granicach ekonomicznego rozsądku.