No to stalo sie. Wczoraj przystapilem do wymiany wewnetrznego dysku w MBP, wszystko rozlozylem wedlug ifixit.com i zlozylem takze wedle tej instrukcji. Podlaczam baterie, czaje sie z cd-kiem Leoparda, wciskam power i... no wlasnie: nic.
Moze bateria? Na krotka chwile podlaczylem MagSafe, ale jak zobaczylem, ze mruga cienkim swiatlem to wyjalem, odlaczylem tez baterie.
I tak mysle sobie teraz:
a) ale popelnilem glupote![]()
b) co to moze byc? Moze kabelek od klawiatury sie poluzowal i po prostu mi nie zaskakuje power? ale wtedy o co chodzi z MagSafe?
c) znacie specjalistow w okolicach trojmiasta? Jak nie to czeka mnie podroz do WaWy zaraz po nowym roku![]()




LinkBack URL
About LinkBacks
