Witam,
dzisiaj w korku sobie sprawdzalem cos na kompie, zamknalem klape, poszedl spac.
zmiana pasa, szybki manerw, wszystko na dobrej drodze, wygrywam cenne 2 metry w korku i nagle wyjezdza mi jakas debilka.
daje po heblach, paznokcie w kierownicy, po prawej cos spadlo, poturlalo sie, dziekuje bogu ze nie ma stluczki, siegam po kompa a ten na podlodze, w okolicach silnika
podnosze, nic nie pekniete, otwieram, budzi sie normalnie, ekran swieci, matryca cala, wyglada ze nie ucierpial. szybko odpalam disk utility -> verify disk -> wszystko ok. bluetooth dziala, wifi tez, glos tez, no zero problemow.
i pytanie:
czy cos sie moglo stac i to cos ujawni sie pozniej, czy moge spac spokojnie ?
na co zwrocic uwage ? jakies testy diagnostyczne dysku, etc ?
dzieki za pomoc i rozwianie watpliwosci
piotrek




LinkBack URL
About LinkBacks






