Taki nietypowy. Otoz mialem sprawne G3 Blue 400 MHz. Poniewaz mam w nim nieoryginalny naped, pozyczylem od kolegi DVD LG teoretycznie botujace sie. Wpiolem go, kompputer zauwazyl plytke, wszystko ok. Reset i... kicha. Nie chce sie uruchomic. No wiec w tablicach kontrolnych (MacOS 10.3.9) ustawilem mu startup disk na CD. Reset i... wogole nic. Nawet z HD nie stal. Odpiolem naped, dalej to samo.. Najpierw pytajnik pozniej kopertka z maczkiem i nic. Przepiolem tasme z HD w miejsce CD i komp wstal. Dalem mu w startup Disk by ruszal z tego dysku i znowu wpiolem go na swoje mejsce. Nic... Tak jakby jedno zlacze ATA poszlo do nieba. Co radzicie ? Jest jakis reset plyty albo cos ???




LinkBack URL
About LinkBacks
