a mialo byc dzis tak pieknie, mialem sprobowac zainstalowac winde na macu...
sluchajcie, mam straszny problem z tym dyskiem.Mianowicie...
wsadzilem do kieszeni seagate 40gb.Mam dwie kieszenie, co sie pozniej okazalo... kieszenie maja innaczej we wtyczce ulozone napiecia(wtyczki te same) 5 i 12V zamienione miejscami(dzieki za milo niespodzianke chlopakom z azji):
odpalam, mryga cos zasilacz...dysk sie nie kreci. Mysle co jest. potem zmieniam zasilacz i jebut dym z dysku seagate 40GB(ten po lewej):
seagate`a mam juz z 6 lat... mysle sobie, wreszcie go szlag trafil. to zabieram sie do mojego wd250GB. wsadzam w kieszen, podpidam firewire(do macintosha), robie sobie partycje, wszystko wporzadku.hula! wiec, postanawiam na USB podpiac do PCta. wiec zmieniam kieszen(na stricte USB) i zostawiam ten "chodzacy" zasilacz od poprzedniej kieszeni(firewire`owej).
i znowu, tym razem ten zasilacz cos mryga,dysk nie rusza...szlag mnie znowu trafia. przekladam do tamtej, co przedchwila dzialal. tym razem juz sie nie pokazal na pulpicie, nie zakrecil Sad( ale tym razem nie bylo dymu.
- i tak rozpoczalem sobotni dzien.
Moje pytanie,
- jak sprawdzic czy silniki sa sprawne w obu dyskach. W ktorych miejscach sprawdzic opor i ile powinien wynosic?
- jezeli silniki sa sprawne, wystarczy podmienic elektroniki i dyski beda sprawne?
z gory dziekuje za pomoc.




LinkBack URL
About LinkBacks



