Mam drobny problem. Kupiłem jakiś czas temu dysk zewnętrzny 120 GB (notabene Fujitsu). Obudowa działa na porcie USB2.0 i co ciekawe na Winzgrozie radzi sobie świetnie, gorzej z Mac-iem. Mam Maca mini Dual Core i co ciekawe Pendrive działa super tutaj z zewnętrznym HDD hece. Do konkretów:
- standardowo podłączając do usb w Mac-u nie rusza tzn. napięcie jest zaczynają się kontrolki świecić i nic
- jak próbowałem zasilić go z dodatkowego USB też nic
- gdy podłączę go przez HUB USB startuje nawet zaczynają ładnie kontrolki mrugac ale z opóźnieniem i mam wrażenie że działa jak na porcie USB 1.0
Mam pytanie czy przyczyna może leżeć po stronie dysku - w kieszeni jest ATA-7?




LinkBack URL
About LinkBacks



