Witam, od pewnego czasu jestem szczęśliwym posiadaczem PB Titanium G4 500Mhz.
Sprzęt używam do codziennych zajęć, słuchania muzyki, sprawdzania poczty itp oraz jako przenośny metronom podczas koncertów i prób, wszystko było by cacy, gdyby nie fakt że zakupiłem ten sprzęt z naprawianym "fachowo" przez jakiegoś domorosłego inteligenta gniazdem zasilania lub zasilaczem, do dziś nie mogę tego dociec.
Problem zaczął pojawiać się gdy podłączony do ładowania PBek przy poruszeniu kablem gwałtownie zdychał, posiadany przeze mnie zasilacz to stare JOJO, z tego co się orientuję nowsze modele mają kapturek wokół gniazda, być może moja również miała, nie jestem w stanie tego określić.
Być może ktoś z szanownych kolegów miał podobny problem, bo ja rozkładam ręce, mieszkam w mieście gdzie na słowo Mac, Apple itd ludzie reagują w ten sposób "panie a co to jest", żaden serwis nie umiał mi pomóc a wywalanie zbędnych pieniędzy na nowy zasilacz też mnie nie ratuje.
Być może wadą jest zasilacz być może nie, chciałbym wiedzieć co w takim wypadku mogę zrobić*i czy wogle jest sens robić cokolwiek z tym sprzętem