Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. Avatar Maciej
    Dołączył
    Jun 2005
    Skąd
    Poznań
    Postów
    693

    Cytuj | #1

    Witam!
    Dzisiaj prawdopodobnie padl zasilacz Clamshella mojej zony.
    Sprawdzilem na drugim Clamshellu (do ktorego nie mam zasilacza)
    i potwierdzilo sie, ze to wina zasilacza a nie np. modulu zasilania
    na plycie glownej. No i teraz mam problem, czy da sie ratowac yoyo
    czy od razu kupowac zastepczy zasilacz na allegro? Jesli da sie ratowac
    to gdzie najpewniej szukac pomocy (najlepiej w Poznaniu)?



  2. Dołączył
    Nov 2006
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    651

    Cytuj | #2

    W yoyo najczęstrzym uszkodzeniem jest przełamanie się przewodu tuż przy zasilaczu. Spróbuj skrócić przewód o parę centymetrów. Może pomoże. Jak rozebrać zasialcz znajdziesz gdzieś w sieci
    Komputer: MacMini 2,53 // PB G4 1.5GHz // Pismo G3 500
    Telefon: iPhone 4
    Odtwarzacz: iPod Classic


  3. Dołączył
    Oct 2005
    Skąd
    Enschede (NL)
    Postów
    1,252

    Cytuj | #3

    zasilacz rozbera się bardzo prosto Jest sklejony na fest. Bierzemy śrubokręt albo łom i do dzieła. Jak się zrobi to umiejętnie to da się nawet go skleić spowrotem

  4. Avatar Maciej
    Dołączył
    Jun 2005
    Skąd
    Poznań
    Postów
    693

    Cytuj | #4

    No nie jest to proste Siluje sie juz z 10 minut, tak mocno jak sie da zeby go otworzyc
    a tak slabo jak sie da zeby nie polamac plastiku... Co za piekielny wynalazek

    ---- Dodano 09-10-2007 o godzinie 17:20 ----
    W koncu sie udalo i to calkiem bezbolesnie dla zasilacza, jest troche porysowany ale caly
    Niestety nie mam woltomierza, tylko zwykly probnik. Za jego pomoca moge stwierdzic, ze
    w kablu wychodzacym z zasilacza jest prad. Mimo tego komputer nadal nie jest zasilany.
    Co robic???
    Ostatnio edytowane przez Maciej ; 09.10.2007 o 16:20 Powód: Wpisy zostały automatycznie połączone

Odpowiedz na ten temat