Witam,
Wykonanie macbook'a jakie jest to wszyscy wiedzią (słabe). Właśnie skończyła mi się gwarancja ale na szczęście SAD wymienił mi płytę główną na nowy model, połowę obudowy też. RAM dokupiłem sobie sam (kingston).
W sumie to po roku jako "konwertyta" z PC stwierdzam że ten system jest idealny dla określonych warunków. Wiem że os x nie jest rakietą, i że nie wykorzysta całości mocy (chociażby przez wodotryski wizualne) fajnego cpu, ale nawet polubiłem to uczucie wynikłe z tego że ten system nie wymaga obsługi.
Myślę że dobre porównanie będzie z dziedziny samochodów. Można zbudować sobie PC'ta który będzie wyrabiał 50fps w najnowszej gierce i wszystko zrobi n razy szybciej niż maszyna kolegi. Powiedzmy że to jest jak samochód który buduje się swoimi rękami po te żeby jeździć szybko i co jakiś czas coś tam się podkręci żeby było jeszcze szybciej. Apple oferuje przyzwoity silnik (cpu) do spokojnej jazdy i dorzuca obicia ze skóry w dwóch kolorach (kolor do wyboru), elektrycznie sterowane wszystko, super miękkie zawieszenie i wrażenia estetyczne które uprzyjemniają jazdę. Nie pogram sobie w najnowsze gierki, ale jak wracam styrany z pracy po 13h w biurze to wiem że os x wstanie, ściągnie mi prywatną pocztę i przejrzę sobie gazetę. Instalowałem jakiś dziwny soft czasami, potem go usuwałem, było po drodze trochę zabawy, ale nigdy nie było tak że coś "nie tego". Jeżeli nie chce się zaglądać (lub brak czasu) pod maskę to w mac'u naprawdę nie trzeba. To jest duży plus: możliwość powiedzenia sobie, "nie mam na to czasu" albo "nie lubię tego" żeby konfigurować ppp ale pocztę chce odebrać teraz. No i wszystko to na systemie który był preinstalowany ponad rok temu.




LinkBack URL
About LinkBacks

