Witam.
Jest to mój pierwszy post. Z komputerami firmy Apple mam do czynienia dopiero od ok 3 miesięcy. Okazyjnie kupiłem PowerBooka G4 który bardzo mi sie spodobał, szczególnie jego wymiary i praca na baterii (ponad 3 godzinki).
Niestety dziś rano przy próbie włączenia, komputer okazał się martwy.
Objawy:
-po wciśnięciu klawisza power wiatrak tylko raz zakręci i staje,
-nie świeci jabłuszko na obudowie,
-brak charakterystycznego dźwieku przy starcie,
-wyświetlacz pozostaje czarny, jedynie mrugają na nim takie pasy jak na telewizorze czasem - różnej szerokości i barwy szarej,
-domyślnie mam na nim ustawione łączenie do sieci bezprzewodowej i niestety po odczekaniu kilku minut nie nawiązuje połączenia z serwerem (czyli system także sie nie ładuje)
-laptop reaguje na przycisk POWER tylko w jedną stronę tzn. "włącza" komputer ale nie reaguje kiedy chcę go wyłączyć (muszę wyciągać baterię)
Przeczytałem posty na forum o podobnym temacie jednak w tamtych przypadkach na wyświetlaczu nie było kompletnie nic - u mnie jakies mrugania występują.
Około 2 tygodni temu wystąpiły podobne objawy, jednak w tamtym przypadku zupełnie magicznie pomogło rozkręcene laptopa i skręcenie spowrotem
Teraz to nie skutkuje. Nawet dociskanie chipu grafiki i podkładanie blaszek.
Bardzo proszę o jakieś pomysły co jeszcze można zrobić ewentualnie jak upewnić się na 100% że z laptopa już nic nie będzie...
olek




LinkBack URL
About LinkBacks