Siedze dzis sobie i ogladam film gdy nagle zauwazylem ze w prawym dolnym rogu cos wyglada dziwnie - wzialem wiec desktop ale nic nie bylo widac (mialem bardzo kolorowe zdjecie za tapete) - dopiero gdy najechalem na to miejsce bialym tlem okienka findera moje oczy ujrzaly to.
Co to jest? MBP stal na stole, nic sie z nim nie dzialo, na 99% przed ogladaniem filmu tego nie bylo. Mial ktos z was podobny przypadek? Czy to jakies "przegrzanie" i przejdzie czy wada na stale?
Jestem zdziebko wkurzony bo na MBP wydalem naprawde kupe kasy (w porownaniu do normalnego laptopa) i w zamian za to oczekiwalem jakosci i dobrego wykonania - juz po kupieniu, w domu okazalo sie, ze nie dziala superdrive a ekran jest nierownomiernie podswietlony i po jakims czasie zaczal skrzypiec przy kazdym ruchu - oddalem go do serwisu i obie rzeczy wymienili - myslalem, ze poprostu trafil mi sie jakis rzadki, trefny egzemplarz i teraz juz wszystko bedzie w porzadku - a tu kolejny problem.
P.S. Zdjecie jest pod dosc mocnym katem, bo wtedy widac to najlepiej - gdy ekran jest prosto jest to mniej rzucajace sie w oczy, ale przegapic sie nie da.




LinkBack URL
About LinkBacks



