Mac mini G4 1.3, kupiony ponad rok temu - czyli po gwarancji ;-(
System 10.4.9 jak sadze (teraz nie moge sprawdzic) bez zadnych polonizatorow i podobnych pierdol.
512MB RAMu
Komp nieotwierany, i niegrzebany.
Zaczelo sie kilka dni temu.
Po wlozeniu plytki komputer sie zwiesil. Na drugim kompie plyta ta chodzi OK.
Przy probie startu szary ekran bez niczego.
Pomoglo open firmware + eject cd i mac-boot.
Dzis wieczor tez szary ekran.
Botowanie z ALTem zacina sie kursor w lewym gornym rogu na ikonie zegarka (wskazowki "nie chodza"). Zadne dyski sie nie wyswietlaja.
Pomoglo dopiero start z Japko+S i fsck -f.
Kilka godzin pozniej znow szary ekran.
Apple Hardware Test nie rusza przez ALT (sytuacja jak wyzej)
Daje sie juz tylko wejsc tylko do Open Firmware, niestety mac-boot doprowadza znow do szarego ekranu.
Komp odpiety od ethernetu, tylko klawiatura i mysz, zero innych peryferiow.
BT i Airporta nie ma.
Troche skonczyly mi sie pomysly.
Czy ktos mial podobny problem i wyszedl zwyciesko.
Ewentualnie coz sie w nim moglo spitolic?




LinkBack URL
About LinkBacks




