Ściągam sobie neooffice'a, a tu nagle czarny ekran, a combo wydaje
rytmiczne odgłosy, jakby chciało wysunąć płytę, następnie ją wsunąć.
Podobny dźwięk jak przy starcie systemu, tylko krótszy.
Konieczne było wyłączenie poprzez długie naciśnięcie przycisku power.
Po uruchomieniu to samo - czarny ekran i ten odgłos. Znowu twardy off.
Tak ze dwa razy. Dopiero uruchomienie na baterii odbyło się
z charakterystycznym, prawidłowym dźwiękiem napędu, ale ekran jest
czarny i system się nie załadował.
Wyjąłem jedną kość pamięci (512MB), ruszyło!!
Ale co dziwniejsze, wsadziłem ją z powrotem wyjmując drugą
i też MB się uruchomił![]()
Wsadziłem obie, działa.
Chwilę pochodził i znowu się "zawiesił"
Teraz dłuższą chwilę pracuje na jednej kości i jest OK.
Czy to wina pamięci, komputera, czy OSa?




LinkBack URL
About LinkBacks


