Tak... Chwila nieuwagi i mój MacBook wykąpał się w soku jabłkowym((
Na szczęście - dzięki szybkiej reakcji - wnętrzności udało się uratować i nic się nie sfajczyło.
Niestety, padła klawiatura... Kolesie, którzy mi płukali MacBooka w myjce ultradźwiękowiej coś tam opowiadali, że klawiatura zintegrowana z touchpadem i rozebrać się nie da, więc koszt ponad 1000 zł...
Trochę mi się w to wierzyć nie chce - znalazłem Chińczyka, który klawiatury do MacBooka sprzedaje <20 usd...
No właśnie - pytanie do Was - jak - w miarę efektywnie kosztowo (błaaagam!!!) wymienić klawiaturę w MacBooku... Może jakiś serwis w okolicach Warszawy? Albo przynajmniej wyczerpująca instrukcja na necie? Ja w każdym razie nie znalazłem![]()
Pozdrawiam i z góry dzięki za pomoc w uwolnieniu się z WinGrozowego kompa mojej żony
m




LinkBack URL
About LinkBacks







