Kilka tygodni temu kupilem minimaka na mojemu synowi, (czas oczekiwania na dostawe - 3dni), komputerek malutki ale okazal sie calkiem żwawy.
Zachecony niezla wydajnoscia tego malucha postanowilem zakupic kilka minimakow do mojej firmy gdzie akurat robie upgrade sprzetu.
Wczoraj chcialem zlozyc zamowienie u lokalnego sprzedawcy (dublin) na w/w mini i inne maki ale w odpowiedzi uslyszalem:
'czas oczekiwania na mini wydluzyl sie z trzech dni do ponad dwoch tygodni. ale i tak nie moge gwarantowac ze po tym czasie otrzyma pan zamowione komputery.'
po czym przyjal zamowienie i obiecal dzis oddzwonic. tak jak obiecal, zadzwonil - minimakow nie kupie :/
na moje pytanie dlaczego? uslyszalem:
'dotychczas mini byly dostepne w kazdym loklanym magazynie a w tej chwili musimy je sciagac z londynu. nie wiem dlaczego, ale taka sytuacja zazwyczaj ma miejsce gdy apple wyprzedaje zasoby magazynowe. oznaczalo by to ze apple zaprzestalo produkcji minimaka i czysci magazyny'
Jakos nie usmiecha mi sie kupowac imakow (za drogi interes) a o pc nawet nie mysle.
Jak myslicie to tylko czasowy zastój, wymienia na cos nowego czy to definitywny koniec mini??




LinkBack URL
About LinkBacks





