Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 7 1 2 3 4 5 ... OstatniaOstatnia
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 62

  1. Dołączył
    Jun 2007
    Postów
    19

    Cytuj | #1

    Witam wszystkich,
    To mój pierwszy post na forum, do wypowiedzi skłoniła mnie potrzeba
    podzielenia się swoimi przeżyciami z serwisu na ul. Mangalia 4.
    trzy tygodnie temu kupiłem MacBooka
    przy reinstalowaniu systemu zauważyłem...usłyszałem usterkę napędu, płyta obcierała i kręciła się wolniej niz powinna wydając przy tym dźwięk kosiarki

    w końcu po skonczonej sesji zebrałem sie do serwisu i zaczął się koszmar:

    10:20 przyszedłem i zastałem 4 innych klientów czekających w kolejce, za krzątała się
    jedna Pani (bardzo sympatyczna skądinąd) która jednoczenie odbierała telefony,
    sprzedawała klientowi ładowarkę, przyjmowała zgłoszenia serwisowe od innego klienta
    10:40 obsłużona została jedna osoba, ale jest jakaś nadzieja, w koncy jestem w lepszej sutuacji niz te 4 osoby, które doszły za mną
    11:50 stojący przede mną w kolejce prawdopodobny pracownik BOR'u zaczyna wyglądać tak jak by miał użyć wystającej z kabury na pasku
    11:00 jeden z pracowników serwisu przychodzi i podchodzi do czekającego w kolejce znajomego i przy wszystkich czekających mówi: "daj mi laptopa, nie musisz czekać w kolejce na pokwitowanie, na jutro ci zrobimy" ( z tego miejsca chciałbym pozdrowić pana Artura)
    11:20 wreszcie, siadam i mówię co się stało, wkładam płytę aby pokazać o co chodzi, pani Aneta stwierdza, że trzeba będzie wymienić, ok ile trwało zgłoszenie głupiej banalnej naprawy której diagnoza trwa 30 sek. w sumie ok 10 minut, ale to wina procedur...
    na pytanie kiedy będzie możliwy odbiór dowiedziałem się, że serwis ma 2 tygodnie(bo ma), ale zadzwonią jak będzie wiadomo co i jak dokładnie "zadzwonimy do Pana jutro"

    czyli w sumie czekałem około godzinę

    jutro (dzień później) nikt nie dzwoni

    dwa dni po oddaniu Macbooka do serwisu zadzwoniłem z pytaniem czy coś wiadomo: "Jeszcze nic nie wiadomo", warto zaznaczyć, że na to aż pani Aneta odbierze telefon czekałam 20 min. to i tak nie źle jeśli pomyśle co musi robić przy okazji

    w końcu przeczekawszy weekend, 4 dnia roboczego po oddaniu napisałem maila do serwisu i dzień później dostałem odpowiedź, ale przez pomyłkę serwisant zforwardował mi maila łącznie z korespondencją wewnętrzną firmy, która zdradza jak okłamują klientów,
    oto wątek korespondencji:

    -------------------------------------------------------------------------------------------------
    Witam

    Napedy do macbookow wlasnie do nas dotarly, komputer jutro (tj. 4-tego dnia roboczego od momentu pozostawienia w serwisie) bedzie mozna odebrac z wymienionym napedem.



    dziekuje i pozdrawiam
    Arek Miekisz


    On Jun 26, 2007, at 10:22 AM, Janusz Jxxxx wrote:

    To zrobmy dzisiaj

    trzeba bedzie zadzwonic i powiedziec, ze wlasnie przyszly


    j
    On Jun 26, 2007, at 9:57 AM, arek wrote:

    napedy sa i mozemy mu zrobic dobrze


    dziekuje i pozdrawiam
    Arek xxxx



    On Jun 26, 2007, at 9:52 AM, Janusz Jxxxxwrote:

    A sa te napedy?

    j


    On Jun 26, 2007, at 9:52 AM, arek wrote:

    i co ja niby mam mu odpowiedziec?


    On Jun 25, 2007, at 5:28 PM, Janusz Jxxxxxwrote:



    Begin forwarded message:

    From: Wiktor <wiktor@apple.pl>
    Date: June 25, 2007 4:38:02 PM GMT+02:00
    To: "Januszxxxxx" <xxx.zzzz@apple.pl>
    Subject: Fwd: pytanie stan naprawy



    Begin forwarded message:

    Resent-From: <service@apple.com.pl>
    From: "" <>
    Date: 25 June 2007 2:40:53 PM GMT+02:00
    To: serwis@apple.com.pl
    Subject: pytanie stan naprawy
    Reply-To:

    Witam,
    W jednej z internetowych publikacji przeczytałem wypowiedz
    pana Marcina Babiaka (dyrektora zarządzającego Apple IMC Poland),
    że średni czas naprawy komputera w Państw serwisie wynosi 6 dni.
    Oddałem swojego MacBooka 5 dni temu i dzisiaj( 25.06.07) uzyskałem wiadomość, że nic nie wiadomo!?
    Naprawa, kt&#243;rą nalezy dokonać polega na wymianie napędu SuperDrive.
    Nie wiem co może być prostrzego niż wymiana tego podzespołu?
    Na początku roku kiedy Pan Marcin Babiak obejmował stanowisko dyrektora zarządzającego Apple IMC Poland m&#243;wił,
    że będzie kładł nacisk na sprawność działania serwisu, a nie na zwiększenie ilości personelu.
    Ale widać, że jego polityka nie przynosi rezultatu bo wrażenie jakie robi
    organizacja i działanie serwisu jest skandaliczne.
    Serwisowałem już kilka komputer&#243;w w kilku serwisach
    r&#243;żnych firm, ale w żadnym nie traktowano klienta tak jak by
    stał w kolejce do mięsnego w roku '85 w PRL'u, a niestety tak to
    wygląda w serwisie apple na ul. Mangalia 4.
    Kilku uwag wymaga r&#243;wnież druk "Potwierdzenia przyjecia sprzętu do naprawy".
    Nie zawiera on wytłumaczenia sformułowań zaznaczonych gwiazdką co jest niezgodne z prawem.

    Proszę o sprawdzenie czy na składzie serwisu dostępne są zastępcze napędy SuperDrive do MacBook'a.
    I określenie ile dokładnie będzie trwała wymiana.

    nr karty naprawy SVC17xxx

    --
    pozdrawiam


    ------------------------------------------------------------------------------------

    podsumowując, serwis SAD'u to prywaciarze i krętacze (wyłączam z tych epitet&#243;w panią Anetę bo to nie jej wina, że nie chcą zatrudnić nikogo do pomocy w odbieraniu telefon&#243;w, przyjmowaniu i wydawaniu sprzętu itd... , a jest ona naprawdę bardzo miła i wygląda na bardzo zmęczoną juz po 1,5 H od otwarcia serwisu)

    mam nadzieje, że jakiś przedstawiciel kadry zarządzającej SAD'em
    przeczyta tego posta i że będzie on przestrogą dla ludzi, kt&#243;rzy chcą serwisować coś na ul. Magnolia 4, ale jeśli ktoś nie chce serwisować to nie powinien kupować nic w sklepach sieci iSpot, ale takie wnioskowanie jest chyba obce pracownikom i managerom firmy SAD

    pozdrawiam wszystkich forumowicz&#243;w


    Zamazalem te nazwiska i adresy mailowe pracownikow, ktore nie sa oficjalnie opublikowane na stronie SAD lub sa niedostepne w publikacjach prasowych. Moderator
    Ostatnio edytowane przez Ka ; 26.06.2007 o 19:02


  2. Ka
    Mężczyzna Ka jest offline
    Avatar Ka

    Dołączył
    May 2005
    Postów
    6,069

    Cytuj | #2

    Ale konkretnie to o co chodzi? Z korespondencji wynika, ze napedy przyszly i przelozony kaze dokonac naprawy i zadzwonic do klienta.

  3. PGC
    Mężczyzna PGC jest offline
    Avatar PGC
    Dołączył
    Nov 2006
    Postów
    1,013

    Cytuj | #3

    Cytat Napisał insider Zobacz post
    Ale konkretnie to o co chodzi? Z korespondencji wynika, ze napedy przyszly i przelozony kaze dokonac naprawy i zadzwonic do klienta.
    Pan Janusz J. Borodzinski najpierw się pyta (bo nie jest zorientowany) a potem sugeruje "trzeba bedzie zadzwonic i powiedziec, ze wlasnie przyszly".

    Reasumując, napędy były ale oficjalnie dla wiadomości klienta właśnie przyszły.
    Komputer: MB2,1; iMac7,1; MBA3,1


  4. Dołączył
    Jun 2007
    Postów
    4,403

    Cytuj | #4

    No c&#243;ż, polska mentalność. Niestety do uczłowieczenia
    Ale mnie co innego się podoba:
    Cytat Napisał grimivan Zobacz post
    Kilku uwag wymaga r&#243;wnież druk "Potwierdzenia przyjecia sprzętu do naprawy".
    Nie zawiera on wytłumaczenia sformułowań zaznaczonych gwiazdką co jest niezgodne z prawem.
    To znaczy, że interpretacja tych punkt&#243;w jest dowolna, a w sądzie zazwyczaj z korzyścią dla klienta
    [I]Witos[/I]

  5. Ka
    Mężczyzna Ka jest offline
    Avatar Ka

    Dołączył
    May 2005
    Postów
    6,069

    Cytuj | #5

    Nie demonizujcie. Mogl nie wiedziec czy sa te napedy.

  6. PGC
    Mężczyzna PGC jest offline
    Avatar PGC
    Dołączył
    Nov 2006
    Postów
    1,013

    Cytuj | #6

    Cytat Napisał insider Zobacz post
    Nie demonizujcie. Mogl nie wiedziec czy sa te napedy.
    Nie no oczywiście za niewiedzę nikt go nie gani, ale p&#243;źniej sugeruje by okłamać klienta, że dopiero przyszły.
    Komputer: MB2,1; iMac7,1; MBA3,1

  7. Avatar MacDada MyApple Team

    Dołączył
    Feb 2005
    Skąd
    3city
    Postów
    7,193
    Wpisy
    1

    Cytuj | #7

    Prywaciarze? Ale obelga... Wybić prywaciarzy! Komunizm rulez!
    Komputer: MBP
    Telefon: ajfon
    Jazda na motocyklu, to najlepsza rzecz jaką można robić w ubraniu

  8. Ka
    Mężczyzna Ka jest offline
    Avatar Ka

    Dołączył
    May 2005
    Postów
    6,069

    Cytuj | #8

    Cytat Napisał PGC Zobacz post
    Nie no oczywiście za niewiedzę nikt go nie gani, ale p&#243;źniej sugeruje by okłamać klienta, że dopiero przyszły.
    Nic takiego z tekstu nie wynika. W odpowiedzi "sa" moze sie zawierac zarowno "sa od dawna" jak i "sa od teraz".

    Fakt za to pozostaje faktem: pojawiaja sie ostatnio zastrzezenia dotyczace czasu dokonania naprawy.


  9. Dołączył
    Jun 2007
    Skąd
    home is where the heart lies
    Postów
    210

    Cytuj | #9

    Cytat Napisał PGC Zobacz post

    Reasumując, napędy były ale oficjalnie dla wiadomości klienta właśnie przyszły.
    Drogi grimivan

    Reasumując, napędy były ale nie podano od kiedy, Boro też nie wnikał. Spytał, czy są, polecił coś odpowiedzieć klientowi, który się piekli a nawet wykonać usługę serwisową tego samego dnia.

    Zupełnie pomijasz fakt, że w gwarancji masz podany termin 14-dniowy. Chyba że płaciłeś za ekspres albo masz gdzieś pisemną obietnicę wykonania usługi w terminie 6 dni, o którym piszesz. Upubliczniasz korespondencję wewnętrzną firmy, która wyciekła z niej przez niedbalstwo, komputer naprawili ci w 4 dni robocze - i jeszcze marudzisz.

    Próbuję na podstawie Twojego postu udoskonalić własne prace serwisowe i dochodzę do wniosku, że albo dam radę KAŻDEGO klienta gwarancyjnego obsłużyć w ciągu jednego dnia od zgłoszenia, co czasami jest niewykonalne, albo w końcu któryś klient i tak obsmaruje mnie na jakimś forum. Na koniec dodam tylko, że nie pracuję w SADzie, nie chwalę ich ani nie ganię swoją wypowiedzią, staram się tylko dojść do przyczyny takiej ilości piany, którą toczysz.

    Sam na przykład korzystałem pół roku temu z serwisu firmy Creative, gdzie nie miałem styczności ani z Panią Anetą, ani z korespondencją pomiędzy pracownikami Creative. Procedura wyglądała zupełnie inaczej: drogą elektroniczną wysłałem zgłoszenie, co nie spotkało się z rozpoczęciem procesu przyjęcia do naprawy, lecz z próbą pomocy (proszę pobrać taki plik, wykonać taką operację) pomimo tego, że jako klient-który-wie-lepiej miałem oczywiście własną diagnozę. Po kilku dniach w końcu dostałem - numer zgłoszenia i adres do wysyłki. dopiero od dostarczenia kurierem przesyłki rozpoczął się 14-dniowy termin na naprawę gwarancyjną / wymianę sprzętu, w końcu sprzęt dostałem po około miesiącu od zgłoszenia i nie mam nawet na kim psów wieszać, bo ani tych pracowników nie widziałem, ani żadne informacje nie przeciekły na zewnątrz. To może tak powinien wyglądać serwis?

    Napiszę może maila do kierownika serwisu w SAD, że powinien zlikwidować dostęp użytkowników do drzwi serwisu i całość załatwiać przez formularze internetowe i firmy kurierskie. Z adresem do niego nie mam problemów - właśnie go upubliczniłeś.
    Komputer: pismo 500

  10. Avatar Heidi
    Dołączył
    Feb 2005
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    830

    Cytat Napisał insider Zobacz post
    Fakt za to pozostaje faktem: pojawiaja sie ostatnio zastrzezenia dotyczace czasu dokonania naprawy.
    Ale w obu przypadkach serwis wyrobił się w terminie 14 dni roboczych, o których wspomina gwarancja, prawda? W czym więc problem? Że spełniają warunki, które gwarantują?

Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 7 1 2 3 4 5 ... OstatniaOstatnia