Zaczne do tego, ze jestem wsciekly! Dwa dni temu odebralem MacBokka z serwisu (czekalem peeeelne 14 dni roboczych + wolny czwartek z okazji Bozego Ciala + piatek po Bozym Ciele jako dzien pol-roboczy...). Wymienili inwerter, czyli urzadzenie odpowiedzialne za regulacje ciepla (czytaj prace wiatraka)
A dzis, po przeinstalwaniu iTunes (z ktorym wczesniej mialem problemy) komp zaczal sie dziko grzac, Temperatura nie shcodzi ponizej 60', a co najgorsze dziala jak by chcial, a nie mogl...strasznie wolno. Wiatrak szumi jak dziki, nic nie moge zrobic. CPU tez skacze prawie pod max - Finder zjada w okoicach 98% CPU. Mam wrazenie, ze to od tego przeinstalowania iTunes....
Pytanie:
-co zrobic
-jak sprawdzic/gdzie czy nie chodzi jakis praces, ktory zjada moce obliczeniowe
-czy przeinstalowanie softu dodatkowego faktycznie grozi utrata danych (moze jak przeinstaluje calosc to pomoze?)
Prosze o pomoc, bo juz sluchac wiatraka nie moge....
Z gory dzieki![]()




LinkBack URL
About LinkBacks

