Witam
Przedwczoraj zapragnalem poczyscic sobie ekran w moim PB. do tego celu uzylem (nie pierwszy juz raz) pianki do czyszczenia takich powierzchni.
Wyczyscilem tez obudowe i klawiature, popracowealem jescze z godzinke, zamknalem kompa. wrocilem po godzinie i kum mojemu zdziwieniu 1/3 matrycy (poziomy pasek na dole ekranu) zaczal bardzo dziwnie swiecic. Wyglada to tak jakby patrzec na te czesc ekranu przez bardzo geste sito. Niby widac co sie tam wyswietla, ale niezbyt wyraznie i wszystko jest wyszarzone. Na monitorze zewnetrznym wszytko jest ok, wiec kartagraficzna jest spox. Zrobilem wszystkie mozliwe resety, ale niestety nie pomoglo.
Nie wydaje mi sie zeby to byla kwestia tej cholernej pianki, bo zawsze robie to bardzo ostroznie i o tym ze gdzies sobie poplynela nie ma mowy.
Ktos w pracy podsunal mi pomysl (o ile to sie tyczy wogole komputerow) ze wyglada to tak jakby zmieniala sie tylko czesc sygnalu do matrycy. tzn sygnal jest wysylany z przeplotem i tylko parzysta, badz nieparzysta czesc sygnalu dociera jako sygnal prawidlowy, a druga czesc tego sygnalu daje informacje zeby wyswietlac kolor szary.
Macie jakies pomysly co moglo sie stac, a moze ktos mial podobna sytuacje ze swoim lapem?
Pozdrawiam
jasza




LinkBack URL
About LinkBacks


