przydarzyla mi sie taka historia:
w zwiazku z tym ze podrozuje po pewnego rodzaju imprezach moj powerbook robi to ze mna. Do tej pory uzywajac innego laptopa (nie apple, rozne modele roznych producentow) nigdy nie mialem problemu z calodniowa praca na tandemie laptop+agregat pradotworczy. Niby slyszalem opinie ze to nie za dobre zestawienie ale po pewnych obawach na poczatku przez kolejne kilkanascie razy nic sie nie dzialo wiec uznalem ze jest ok.
Ostatnio sytuacja powtorzyla sie (kolejny wyjazd) ale tym razem niespodzianka.
Po podpieciu zasilacza (kostka) do agregatu zero reakcji. Po sprawdzeniu w hotelu rowniez nic sie nie dzialo. Otwarcie go wszystko wyjasnilo. Spalily sie uklady w srodku. I teraz moje pytanie czy ten zasilacz jest na tyle delikatny ze wspolpraca z agregatem mu nie odpowiada, agregat jest nie bardzo (na tym agregacie nie testowalem wczesniej kompa) czy moze poprostu to zbieg okolicznosci i te zasilacze sa slabe?
Nie chcialbym przeprowadzac kolejnych testow gdyz nowy zasilacz nie jest tani i kolejnego nie mam ochoty spalic.




LinkBack URL
About LinkBacks






