iBook G4/12", z marca zeszlego roku.
Dzisiaj po poludniu zaczal sypac kernel panic, airport wlacza sie losowo (przy restartach, wlaczeniach...).
Zaczelo sie po przelogowaniu uzytkownika (uptime byl jakies... 14-20 dni).
Teraz airporta mam wylaczonego (nie wlaczyl sie po restarcie), polaczylem sie przez dlugi kabel (prawie jak WiFi)
Dokladnie mam to samo co tu:
http://forums.macosxhints.com/showthread.php?t=62622
czy ktos z Was mial podobny klopot?
I ewentualnie zna rozwiazanie tego problemu?




LinkBack URL
About LinkBacks

