Witam!
Niedługo szykuje się na wymiankę ramu (prawdopodobnie 2x1GB Corsaira) i w związku z tym będę musiał otworzyć swojego Miniaczka.
Tu jednak pojawia się problem - chce go otworzyć tak, aby było jak najmniejsze ryzyko uszkodzenia go i porysowania. Chce aby po operacji wciąż wyglądał tak samo seksownie - bez żadnych zmarszczek (rys)
Znalazłem taką metodę: http://www.macminihacks.org/viewtopic.php?t=12. Polega ona, jeżeli dobrze zrozumiałem, na zaczepieniu*za każdy haczyk zaizolowanego drutu, odciągnięciu każdego bolca i wyciągnięciu wnętrzności. Jednak ta metoda była pokazywana na Mini PPC, więc się zastanawiam czy w InteloMini można zrobić tak samo...
A co myślicie o metodzie z "putty knife"?
Ogólnie to zastanawiam się też czy jest ktoś w Warszawie kto by się podjął otworzenia Mini i wymiany RAMu - kogoś, kto ma duże doświadczenie i może nim zagwarantować, że Miniakowi się nic nie stanie. Oczywiście wymiana by była na przyniesiony przeze mnie RAM + zapłata za usługę albo na RAM kupiony u serwisanta ale nie godzę się na SADystyczne ceny
No i jeszcze jaki RAM polecacie? Ten Corsaira będzie dobry?
Pozdrawiam,
Simborek




LinkBack URL
About LinkBacks

