Nie bootuje mi naped , po restarcie komputera.To powtorka sytuacji sprzed tygodnia.
Ostatnim razem poradzilem sobie przypadkowo spotykajac posiadacza Pismo , ktory przelozyl na chwile swoj naped do mojego i zainstalowal os9,2 , nastepnie wlozylem swoj stary naped i juz bootowal normalnie.Problem powstal w wyniku wyjecia napedu pod pracujacym osx 10.1 ktory mialem wczesniej zainstalowany.System sie zmrozil i po restarcie juz nie bootowal , chocby nie wiem co,Tym razem identyczny problem powstal gdy : zabotowalem z plytki systemowej os9.2 a nastepnie rozmysliwszy sie postanowilem przerwac instalacje za pomoca
kombinacji ctrl+jablko+glowny wlacznik/wylacznik , no i pech totalny , znowu naped nie bootuje. Dodam na koniec ze system na pewno jest stabilny , Pracowal na nim OSX 10.1.5 + OS9.2 + Linux Gentoo.To znaczy pracowaly bo zanim przerwalem instalacjie wyczyscilem wszystkie partycje , mam teraz goly sprzet , naped chwile kreci na poczatku ale slysze ze dysk pracuje jednoczesnie szukajac partycji z teczka systemowa. I nic , zadne resety nie pomagaja. A nikogo nie ma pod reka z drugim napedem.A ze naped jest dobry to juz raz udowodnilem.Wiec to kwestia PRAM-u , niestety resety od apple nie pomagaja.Jestem zrozpaczony.




LinkBack URL
About LinkBacks


