Ahoj załogo!
Mam dość dziwny problem - wczoraj dostałem przesyłkę z zamówionymi pamięciami RAM do mojego komputera. O jakim sprzęcie rozmawiamy:
iMac 27" 2011 i7 3.4Ghz - komputer ma jakieś 2 tygodnie, kupiony w Cortlandzie;
RAM Corsair SODIMM 204pin 1333Mhz for Mac
**CORSAIR* SODIMM 8GB (2X4GB) 1333MHz CL9 GWAR F-V (1955290073) - Aukcje internetowe Allegro
Po przeczytaniu i obejrzeniu wszystkich możliwych instruktaży dotyczących wymiany RAMu w iMacu, zoperowałem swój komputer i wymienilem fabryczny RAM na 16GB w konfiguracji 4x4GB. Wszystko pięknie, uruchomił się, działa szybko, pamięci zostały poprawnie wykryte... ALE podczas wykonywania jakiejkolwiek operacji, z którą wiąże się dynamiczna zmiana wyświetlanego obrazu (scroll strony internetowej, powiększanie zdjęcia, zmiana pulpitu w Mission Contol) komputer w miejscu gdzie właśnie zamontowana jest pamięć wydaje z siebie dziwaczne pikanie/bzyczenie. Nie jest to na pewno dźwięk pracującego dysku, żadnych peryferiów (wszystkie odpiąłem), nie jest to głośnik ani zewnętrzny, ani wbudowany. Dźwięk jest stosunkowo cichy, ale wysoki i w związku z tym doskonale słyszalny i denerwujący.
Spróbowałem kilku konfiguracji:
1. wróciłem do wcześniejszego stanu i zamontowałem stary RAM - CISZA.
2. zamontowałem 8GB (2x4GB) nowego RAMu - CISZA.
3. dopełniłem pam^ęć do 16GB - BZYCZY.
Próbowałem szukać informacji na ten temat, ale to chyba nie jest częsty problem, bo nie trafilem na żadną konkretną poradę. Znajomy twierdzi, że może to być dźwięk cewek na płycie głównej, nie mam pojęcia czy może być to prawda.
Co robić? Dzwonić do Cortlandu, reklamować otworzony przeze mnie RAM czy (taka opcja najmniej mnie interesuje) pogodzić się z upierdliwością?




LinkBack URL
About LinkBacks

