Na początku chciałbym wszystkich formowiczów powitać!
IMaca mam od 2 miesięcy. To moje pierwsze urządzenie apple.
Do standardowej wersji (MC309PL/A) dodałem 4Gpamięci. Pamięc sam zainstalowałem.
Sprzęt był super. . . .
Od pewnego czasu zauważyłem spowolnianie uruchamianie sie iMaca i dalej aplikacji z docka. Dwa dni temu zawisiła mi się aplikacja kalandarza - trwała niekończąca się synchronizacja (dzień wcześniej wgrałem dane do icloud jakby to miało jakies znaczenie...).
Jednak dziś.......................IMac się nie uruchomił. Ciągła karuzela (klepsydra) i dalej system się nie uruchomił.
I tyle w sprawie bezawaryjności Apple. Teraz po uruchomieniu w trybie awaryjnym odtwarzam Lion z sieci.
moje pytanie: czy Wam się to zdarza? czy stosujecie soft oczyszczający apple ze śmieci softwarowych?
czy można zdiagnozować dokładnie pamięć, HDD, system - by unikącpodobnych wpadek tego "bez awareyjnego" sprzętu?
Dzieki za informacje




LinkBack URL
About LinkBacks



