Witam,
ponad miesiąc temu kupiłem nowego MB Pro 13. Kupiłem go w sklepie, w którym przed moim kupnem zainstalowali Liona zamiast starego systemu. No i nie mogę się już na niego patrzeć bo jest wszystko się w nim psuje.
Pierwsza rzecz która mnie zdenerwowała jak kupiłem lapka za 6 klocków to to, że bateria miała 32 cykle od nowości. Sprzedawca skontaktował się z dystrybutorem i powiedział mi, że można oddać na gwarancje, ale jeśli pojemność jest ok to nic to nie da. Zostawiłem temat.
Slot kart pamięci działał poprawnie tylko 2 razy, potem zaczęły się problemy z wyrzucaniem karty przy lekkim dotknięciu, czasem musiałem włożyć kartę kilka razy lub nie do końca, żeby komp ją w końcu zobaczył. Jedną kartę musiałem przez cały czas lekko podpierać do góry bo w ogóle jej nie widział. Testowane na kilku kartach SD.
Na środku ekranu mam wypalonego pixela, zobaczyłem go jakieś 2 tygi temu.
iPhoto i inne proste programy włączają się po 10 -15 sekund.
Tydzień temu zepsuła się końcówka zasilacza, oddałem ją na gwarancję.
No i teraz najlepsze. Po tygodniu laptop zaczął się zacinać: po wybudzeniu, na chromie, i na kilku różnych aplikacjach, jeszcze wtedy nie wiedziałem że to coś niespotykanego. 2 tygi temu poszedłem do sprzedawcy, który jak to usłyszał bardzo się zdziwił i powiedział, że jak najbardziej na gwarancje, ale lepiej żebym przeinstalował system bo może coś być nie tak z systemem, a jeśli to wina systemu to mogą mnie za to skasować $. Nie miałem dysku pod ręką i dane zgrywam dopiero jutro, ale już chyba nie będę przeinstalowywał systemu i czekał, aż znów zacznie się ciąć bo niedługo wyjeżdżam.
Teraz pytanie: CZY TO JEST NORMALNE?! Czego mogę oczekiwać w ramach gwarancji? Najchętniej oddałbym tego kompa i zażądał zwrotu pieniędzy albo wymiany na nowy bo to jest jakiś absurd. :/ Jakieś rady?
Pozdrawiam!




LinkBack URL
About LinkBacks







