Witam!
iMaka posiadam od dwóch lat - od roku jest po gwarancji. Niedawno pojawiły się na nim dobrze znane ciemne smugi, lub też - jak kto woli - plamki. Nie przeszkadza mi to jakoś strasznie, ale jednak chciałbym coś z tym zrobić. Napisałem więc do MacLife w tej sprawie - w odpowiedzi otrzymałem miażdżącą wprost informację - "matryca do Pana iMaka kosztuje 2099zł". Ale niżej dopisano również "może Pan napisać do Apple w tej sprawie i ubiegać się o darmowę naprawę pogwarancyjną - w ramach wady ukrytej." Stąd moje pytanie: czy jest sens w ogóle pisać do Apple, czy też szkoda czasu i pozostaje zebrać 2tys. lub pogodzić się z plamkami?
Pozdrawiam.




LinkBack URL
About LinkBacks
